- Dominik znów spotkał się z rówieśnikami na rozpoczęciu roku szkolnego.
- Tragiczny wypadek kosztował go utratę obu nóg i części dłoni, co wiązało się z długotrwałym pobytem w szpitalu i trudną rehabilitacją.
- Mimo przeciwności losu, 17-latek dąży do zdania matury i planuje karierę na kolei.
Dominik Hołuj powrócił do liceum w Radomiu
Dramat rozegrał się w Walentynki na stacji Wola Bierwiecka w okolicach Radomia. Dominik jechał składem Kolei Mazowieckich w kierunku Warszawy Gdańskiej. Gdy pociąg się zatrzymał, nastolatek wyszedł z wagonu, aby pomóc matce z wózkiem dziecięcym. Przy próbie powrotu na pokład, drzwi najprawdopodobniej przytrzasnęły jego rękę. Został na peronie, a pociąg odjechał, pociągając go za sobą. W wyniku wypadku 17-latek doznał rozległych obrażeń i w stanie krytycznym trafił pod opiekę lekarzy, którzy tygodniami walczyli o jego przetrwanie. Konieczna była amputacja obu nóg i fragmentów dłoni. Los chłopaka wywołał ogromne poruszenie w kraju. Zorganizowano zbiórki na opłacenie kosztów leczenia, rehabilitacji oraz zakup nowoczesnych protez.
Moment powrotu w szkolne mury miał dla Dominika szczególne znaczenie. Po długiej i żmudnej terapii oraz radykalnej zmianie trybu życia, nastolatek w końcu mógł zobaczyć się z rówieśnikami z radomskiego liceum.
„Jestem bardzo zadowolony z tego, że mogłem wrócić do moich kolegów i koleżanek do szkoły i cieszę się z tego, że szkoła została tak bardzo dobrze przygotowana na mój powrót”
– wyznał w rozmowie z Radiem ESKA. Obecnie przed 17-latkiem stoi wyzwanie nie tylko w postaci regularnej nauki, ale również adaptacji do odmiennych realiów funkcjonowania. Mimo to Dominik wykazuje ogromną determinację i nie ma zamiaru się poddawać.
Amputacja nie przekreśliła marzeń Dominika o maturze
Dramatyczny wypadek odmienił jego codzienność, ale nie zniszczył życiowych aspiracji. Dominik jest zdeterminowany, by przystąpić do egzaminu maturalnego, a jego dawne marzenia o pracy na kolei wciąż są żywe. W wakacje odwiedził siedzibę główną PKP, gdzie miał okazję zapoznać się z funkcjonowaniem spółek kolejowych od kulis. Przedstawiciele Fundacji Grupy PKP wręczyli wówczas jego bliskim projekt umowy stypendialnej, która ma na celu wsparcie dalszego rozwoju edukacyjnego chłopaka.
Choć Dominik wznowił naukę w liceum, nadal uczestniczy w procesie rehabilitacji. Jego postawa udowadnia, że nawet po tak ciężkim wypadku można na nowo zbudować swoją rzeczywistość. Nastolatek ma jasno określony cel: uzyskanie świadectwa maturalnego. Następnie zamierza powalczyć o wymarzoną pracę w branży kolejowej.
Śledztwo w sprawie wypadku trwa. Będą badania psychiatryczne
Postępowanie wyjaśniające okoliczności tragicznego zdarzenia wciąż się toczy. Zgodnie z wcześniejszymi komunikatami ze strony prokuratury, kierownik pociągu, któremu zarzuca się doprowadzenie do wypadku, przyznał się do popełnionego czynu i wyraził żal. Aktualnie śledczy oczekują na stanowisko ekspertów w kwestii jego poczytalności. Mężczyzna zostanie poddany specjalistycznym badaniom psychiatrycznym.