Tata Mai z Mławy sam musi chronić syna i żonę. "Katarzyna G. wie, gdzie mieszkamy"

Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej Mai z Mławy, spotkał się 1 października w Prokuraturze Krajowej ze śledczymi. Towarzyszyli mu pełnomocnicy. Po spotkaniu rodzina poinformowała, że wciąż nie czuje się bezpiecznie. – Muszę chronić syna osobiście na każdym kroku – mówi se.pl ojciec 16-latki.

Jarosław Kowalski i Wojciech Kasprzyk podczas rozmowy z dziennikarzami przed prokuraturą. O sprawie przeczytasz na se.pl.
Autor: Maciej Gos/Super Express
  • Jarosław Kowalski mówi o permanentnym strachu o żonę i syna.
  • Jak twierdzi, przyznana ochrona ma charakter jedynie doraźny.
  • Pełnomocnicy rodziny rozmawiali z Prokuraturą Krajową o śledztwie dotyczącym podejrzenia podżegania do zabójstwa.
Makabryczne odkrycie w miejscu znalezienia zwłok Mai z Mławy

„Muszę chronić syna osobiście na każdym kroku”

Po spotkaniu w Prokuraturze Krajowej Jarosław Kowalski nie krył swoich obaw o bezpieczeństwo najbliższych. Ojciec Mai przekazał, że przyznana mu ochrona nie daje mu poczucia bezpieczeństwa.

- Czuję się nieustannie zagrożony. Matka podejrzanego przebywa na wolności z przyczyn, które są dla mnie całkowicie niezrozumiałe. W mojej ocenie wobec tej kobiety powinny zostać natychmiast zastosowane radykalne środki zapobiegawcze - powiedział. Jak relacjonuje Kowalski, policyjna ochrona ma być ograniczona do sporadycznych przejazdów radiowozu w pobliżu jego domu. Jego syn nie ma natomiast stałej asysty podczas drogi do szkoły i powrotu.

- Muszę chronić go osobiście na każdym kroku. Moje codzienne życie sprowadza się wyłącznie do obrony rodziny: przede wszystkim syna, ale też żony, posesji i samego siebie - mówi ojciec Mai.

„Katarzyna G. doskonale wie, gdzie mieszkamy”

Kowalski zwraca również uwagę na odległość dzielącą jego dom od miejsca zamieszkania Katarzyny G.

- Mieszkam w odległości zaledwie około 15 kilometrów od Katarzyny G., a ta kobieta doskonale wie, gdzie mieszkamy. Podawała zresztą mój adres publicznie - przekazał. Ojciec Mai podkreśla jednak, że po spotkaniu w Prokuraturze Krajowej ma nadzieję na konkretne działania państwa: - Mam głęboką nadzieję, że instytucje państwowe wreszcie udzielą realnego wsparcia mnie i mojej rodzinie w tej drastycznej sytuacji.

Pełnomocnicy: „Wychodzimy usatysfakcjonowani”

Pełnomocnik rodziny Wojciech Kasprzyk przekazał, że rozmowa w Prokuraturze Krajowej dotyczyła m.in. zastrzeżeń do dotychczasowego przebiegu postępowania prowadzonego wcześniej przez prokuraturę w Mławie.

- Dzisiaj odbyliśmy spotkanie z prokuratorami Departamentu Postępowania Przygotowawczego, w tym z panią prokurator Kwiatkowską. Wychodzimy z tego spotkania usatysfakcjonowani.

Jak zaznaczył, ze względu na dobro śledztwa oraz charakter dokonanych ustaleń nie może ujawnić szczegółów rozmowy. Wskazał jednocześnie, że kwestia bezpieczeństwa rodziny nadal pozostaje nierozwiązana. Ani Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie, ani Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu nie przydzieliły stałej ochrony osobistej.

Śledztwo dotyczące podżegania do zabójstwa

Sprawa bezpieczeństwa Kowalskich ma związek z odrębnym postępowaniem dotyczącym podejrzenia podżegania do zabójstwa Jarosława Kowalskiego i jego pełnomocnika. Wątek ten pojawił się w związku z informacjami Polsatu dotyczącymi obywatela Pakistanu, który opowiadał o zleceniu zabójstwa. Sprawą zajmuje się obecnie Prokuratura Okręgowa w Płocku.

Rodzina Mai wcześniej składała również zawiadomienie dotyczące podejrzenia stalkingu i gróźb karalnych kierowanych ze strony Katarzyny G. W styczniu 2026 roku sąd w sprawie cywilnej uznał kobietę za odpowiedzialną za naruszenie dóbr osobistych rodziny, zniesławienie i nękanie - ten wyrok jest nieprawomocny.

We wrześniu Katarzyna G. została zatrzymana podczas czynności policji związanych z przeszukaniem jej domu i zabezpieczeniem dokumentów oraz nośników danych w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzenia podżegania do zabójstwa. Podczas interwencji miało dojść do naruszenia nietykalności funkcjonariusza.

Brutalna śmierć 16-letniej Mai

W centrum sprawy pozostaje śmierć 16-letniej Mai Kowalskiej. Dziewczyna zaginęła pod koniec kwietnia 2025 roku, a jej ciało odnaleziono kilka dni później. O zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem podejrzany jest Bartosz G., który nie przyznał się do winy. W sierpniu prokuratura informowała o przedstawieniu mu zarzutu w ostatecznym kształcie. Biegli uznali, że jest poczytalny. Pierwsza rozprawa zaplanowana jest na 7 października.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI