"Turystki" z łódzkiego kradły w Warszawie. Połasiły się na markowe ubrania

2021-09-17 11:15
Turystki z łódzkiego kradły w Warszawie
Autor: KRP II - Mokotów, Ursynów, Wilanów "Turystki" z łódzkiego kradły w Warszawie

Dwie kobiety znalazły nieładny sposób, by nabyć drogie, markowe ubrania bez konieczności płacenia za nie. Po prostu bezczelnie je ukradły! Koleżanki początkowo nie przyznawały się do winy, jednak policjanci mieli twarde dowody. Skradzione rzeczy leżały w samochodzie kobiet, a sklepowy monitoring wyraźnie nagrał ich wizerunki podczas perfidnej kradzieży.

Mundurowi doskonale wiedzieli, że dwie kobiety podróżujące oplem na śląskich numerach rejestracyjnych, w pobliżu jednej z mokotowskich galerii, mogą zajmować się kradzieżami sklepowymi. Podejrzenia funkcjonariuszy dodatkowo potwierdzało nerwowe zachowanie kierującej, która "krążyła" autem ulicami sąsiadującymi z galerią handlową. Policjanci postanowili nie czekać dłużej i zatrzymać pojazd do kontroli.

- Siedząca za kierownicą 47-latka twierdziła, że przyjechała ze znajomą w celach turystycznych. Zarzekała się, że w samochodzie nie ma żadnych nielegalnych rzeczy. Pasażerka jednogłośnie potwierdziła wersje koleżanki - poinformowała mł. asp. Iwona Kijowska z mokotowskiej policji.

Zobacz: Grozili tasakiem 16-latkowi. Mówili, że odetną mu głowę [ZDJĘCIA]

Rzeczy znalezione w aucie jednak zaprzeczały ich słowom. Na tylnym siedzeniu leżała torba, w której znajdowała się odzież z metkami markowych firm, pochodzących z różnych sklepów. Co więcej, w bagażniku były też torby z nowymi ubraniami oraz pudełka z obuwiem. Jak się okazało, żadna z legitymowanych kobiet nie posiadała potwierdzenia zakupu tych produktów.

Sprawdź: Tajemnicza przesyłka. Kurier wcisnął paczkę emerytowi i uciekł! Na widok wnętrza robi się słabo

Policjanci postanowili sprytnie udowodnić kobietom winę.

- Zabrali je do pracowników ochrony galerii, którzy wyemitowali im film, z którego jasno wynikało, że kobiety były w sklepie i dopuściły się kradzieży - wyjaśniła policjantka.

Wyprawa "w celach turystycznych" do stolicy Polski zakończyła się dla mieszkanek województwa łódzkiego pobytem w policyjnym areszcie. Już następnego dnia "turystki" usłyszały zarzuty zaboru cudzego mienia, za które sąd może je skazać nawet na 5 lat więzienia. Jak przekazała policja, skradzione rzeczy zostały odzyskane, a ich wartość wynosiła ponad 3500 zł.

Sonda
Jak oceniasz działania policji w naszym kraju?
Super Raport 16.09 (Gość: Bronisław Komorowski - były prezydent RP) Sedno Sprawy: Sebastian Kaleta - wiceminister sprawiedliwości
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE