Wyłowili gigantycznego suma, legendę warszawskiego jeziorka. Żywą rybę wrzucili do bagażnika! Zatrzymany 57-latek

2026-06-03 9:23

Ta sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością. W piątek, 29 maja, nad jeziorkiem Balaton na warszawskim Gocławiu, rozegrały się dramatyczne sceny. Wędkarze wyłowili ogromnego suma, a później żywą jeszcze rybę wrzucili do bagażnika auta, skazując na śmierć w męczarniach. Do bulwersującej sprawy odniosła się policja. Zatrzymany został 57-latek.

Wyłowili wielkiego suma ze zbiornika w Warszawie

i

Autor: Dariusz Kowalczyk Wikipedia / deZeZed Twitter (kółeczko 1) / MrMoonDragon Facebook (kółeczko 2)/ CC BY-SA 4.0

Warszawa Gocław. Wyłowili gigantycznego suma - "symbol" jeziorka Balaton

Miał 182 cm. W jeziorku nad Balatonem na warszawskim Gocławiu, według szacunków, mieszkał od ponad dwóch dekad. Sum-gigant. Legenda, o złowieniu której marzył niejeden wędkarz. Jego kres nastał w piątek, 29 maja, gdy skonał w męczarniach z rąk człowieka. To prawdziwy, wędkarski skandal roku. Dzięki nagraniom świadków, opublikowanym w mediach społecznościowych, ta bulwersująca sprawa odbiła się szerokim echem w sieci.

Choć wiele osób gratulowało wędkarzom zaskakującego połowu, znaczna część komentarzy koncentrowała się barbarzyństwie, którego dokonano oraz na fakcie, że do połowu doszło w trwającym jeszcze okresie ochronnym suma.

Co wydarzyło się 29 maja nad Balatonem?

Z nagrań i relacji świadków wynika, że jeden z wędkarzy nagle poczuł branie życia. Wiedział, że z brzegu nie uda mu się wciągnąć potężnej ryby. Albo straci rybę, albo ryba wciągnie go do wody. Wędkarze wypożyczyli więc z pobliskiej stacji rowerek wodny! Na nagraniach widać, jak potężny sum dosłownie holuje plastikowy rowerek do brzegu. W tym czasie wokół zbiornika zdążył zgromadzić się już tłum gapiów. Na ich oczach potężna ryba została wyciągnięta na pomost i zmierzona. Wtedy, wydawać by się mogło zwyczajny połów, zamienił się w dramat. Zamiast wypuścić zdobycz z powrotem do wody, wędkarze zapakowali żywą jeszcze rybę do bagażnika auta i odjechali!

Na nic zdały się krzyki i uwagi gapiów, próbujących ich powstrzymać. Tłumaczenie, że to nielegalne, że tak nie można, że trwa okres lęgowy tego gatunku.

Gdy nagrania ze zdarzenia trafiły do sieci, na lokalnych grupach w mediach społecznościowych wybuchła furia. Część mieszkańców stolicy domagała się natychmiastowego ścigania sprawców bestialstwa. "To barbarzyństwo!" - pisali oburzeni internauci.

Z drugiej strony głos zabrała druga grupa, niemniej liczna, która w "usunięciu" suma z jeziorka widzi wręcz wybawienie. Ich zdaniem gigantyczny sum był zagrożeniem zarówno dla innych mieszkańców akwenu, jak i ludzi.

Policja zatrzymała 57-latka

Do szokującej sprawy odniosła się południowopraska policja. - Natychmiast po pojawieniu się doniesień medialnych na temat wyłowienia z jeziorka na Gocławiu suma, policjanci z komendy przy ulicy Grenadierów podjęli czynności i ustalenia dotyczące tego zdarzenia. Bardzo szybko wytypowali mężczyznę, który najprawdopodobniej ma bezpośredni związek z tym zdarzeniem. Niedługo później 57-letni obywatel Ukrainy był już zatrzymany - poinformowała podinsp. Joanna Węgrzyniak.

Jak dodała, teraz policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego dokładnie wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia i grom

Wędkarze zamiast ryby złowili egzotycznego żółwia
Quiz o ekologii. Niektóre odpowiedzi mogą cię zszokować!
Pytanie 1 z 12
Najwięcej CO2 powstanie przy...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki