Choć to uczestnicy "The Voice Senior" przeżywali największy stres, Alicja Majewska również nie kryje emocji.
Myślę, że największe emocje były po stronie uczestników. Ja miałam najbliższy kontakt z moją uczestniczką, panią Grażynką. Uspokajające było to, że relacje między wszystkimi były bardzo koleżeńskie, dobre i życzliwe. To jest najistotniejsze
- mówi Alicja Majewska w rozmowie z "Super Expressem".
Nie przegap: Alicja Majewska oddała Bajorowi piosenkę, która stała się wielkim przebojem. Nie żałuje swojej decyzji?
Jak podkreśla, niezależnie od wyniku, sam udział w programie jest dla wielu ogromnym przeżyciem i impulsem do dalszego działania.
Oni się odważyli. A to wymaga odwagi, bo to jest program rozrywkowy, ale jednak konkurs. Każdy chce wygrać, choć już samo znalezienie się na tym etapie daje ogromnego kopa
- dodaje.
Alicja Majewska o zwyciężczyni 7. edycji "The Voice Senior"
Szczególne wrażenie na Alicji Majewskiej zrobiła pani Violetta, która to zwyciężyła w 7. edycji "The Voice Senior".
Jestem zdumiona, że nie jest popularna, że jej nie znamy. Dysponuje muzykalnością, pięknym głosem, ma sceniczną osobowość. Ma wszelkie predyspozycje, żeby być gwiazdą
- przyznaje szczerze artystka.
Przeczytaj także: Alicja Majewska przyznaje, że pewna rzecz z wiekiem, przychodzi jej lepiej!
I dodaje, że w tym zawodzie o sukcesie nie zawsze decyduje wyłącznie talent.
Jak mówiła moja profesorka śpiewu, sukces to w części talent i praca, ale ogromną rolę odgrywa też szczęście. Widocznie nie miała go w odpowiednim momencie, żeby trafić na właściwych ludzi.
Sama Majewska przyznaje, że w jej przypadku kluczowe było spotkanie właściwej osoby. Na jej drodze stanął Włodzimierz Korcz, z którym współpracuje do dziś.
Wiedziałam, że już się go nie odczepię. I tak się szczęśliwie składa, że obchodzimy 50-lecie współpracy
- mówi z uśmiechem Alicja Majewska.
Zobacz także: Alicja Majewska jak Elżbieta Jaworowicz. Co za nogi