Bedoes i Łatwogang przemówili po zebraniu ponad 250 mln zł. Ich stanowisko jest jasne

2026-04-27 13:37

Gigantyczna zbiórka na rzecz Fundacji Cancer Fighters zakończyła się absolutnym sukcesem. Raper Bedoes i youtuber Łatwogang, którzy przeprowadzili całą akcję "Diss na raka", opublikowali oficjalne oświadczenie po finale transmisji. Twórcy podziękowali za ogromne wpłaty, ale stanowczo odcięli się od przypisywania im zasług.

Bedoes i Łatwogang podsumowują zbiórkę na Cancer Fighters. Padł niesamowity rekord

Historia zaczęła się od osobistych doświadczeń – raper Bedoes 2115, zainspirowany chorobą nowotworową swojej matki, stworzył utwór „Diss na raka” w duecie z 11-letnią Mają. Youtuber Łatwogang z kolei zdecydował się na zorganizowanie charytatywnego streama dedykowanego Fundacji Cancer Fighters, wspierającej zmagające się z rakiem dzieci. Wydarzenie na YouTube przerosło wszelkie prognozy. Przez dziewięć dni w mieszkaniu twórcy pojawiło się mnóstwo znanych osób, a na koncie zbiórki zgromadzono ponad 250 milionów złotych. Zwieńczeniem tej imponującej akcji stał się komunikat opublikowany 27 kwietnia przez obu inicjatorów, w którym wyrazili wdzięczność za niewyobrażalne wsparcie.

"W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj. Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych" - napisali.

Raper i influencer odmawiają orderów. Wyszli z inicjatywą wyjątkowego święta

W swoim internetowym wpisie Bedoes i Łatwogang zaznaczyli, że nie zamierzają kontynuować występów w mediach, uznając dalsze wypowiedzi na temat akcji za niepotrzebne. Zaproponowali również, aby 26 kwietnia został oficjalnie uznany za Dzień Walki z Rakiem.

"Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy. Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26 kwietnia dniem walki z rakiem" - czytamy w ich wpisie.

Warto zauważyć, że podobny postulat pojawił się już w końcowej fazie internetowej relacji, którą śledziło ponad milion widzów. Na ten pomysł zdążył już przychylnie zareagować marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty.

Transparentne rozliczenie zebranych środków. "Każdy z nas jest Cancer Fighter"

Twórcy potwierdzili, że po zakończeniu akcji zamierzają dokładnie podliczyć wszystkie wpływy wspólnie z przedstawicielami Fundacji Cancer Fighters. Sama organizacja również opublikowała deklarację dotyczącą pełnej przejrzystości działań. Postępy w rozdzielaniu zebranych funduszy będzie można weryfikować na dedykowanej stronie dissnaraka.cancerfighters.pl. Bedoes i Łatwogang podkreślili, że ich głównym celem jest trwała zmiana społecznego postrzegania chorób onkologicznych.

"Na koniec - mamy swoje działania takie jak koncerty i aktywność w Internecie, do których będziemy musieli wrócić, ale najpierw siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem. Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć z tym ku******m, i to im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok - wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy. Każdy z nas to Cancer Figher" - zakończyli.

Sonda
Bierzesz udział w akcjach charytatywnych?
Nikodem Rozbicki ogolił głowę na żywo na festiwalu OFF Camera

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki