Spis treści
Raper Bedoes 2115 zdecydował się na pomoc Fundacji Cancer Fighters, która otacza opieką dzieci chorujące na nowotwory. Muzyk nagrał wraz z 11-letnią Mają, podopieczną fundacji zmagającą się z białaczką, poruszający utwór "Diss na raka". Wkrótce influencer Łatwogang wystartował z dobroczynną transmisją na żywo, podczas której w ciągu dziewięciu dni udało się zebrać ponad 250 mln złotych dla Cancer Fighters. Podczas youtubowego streama obecne były mamy obu panów, którzy sami przyznali, że bez nich cała akcja mogłaby się nie udać.
Bedoes ogolił swoją mamę. To jej choroba zainspirowała go do pomocy Cancer Fighters
Podczas youtubowej transmisji, którą w szczytowych chwilach oglądało ponad 1,5 mln Polaków, nie zabrakło dziesiątek osób publicznych. Zaczęło się od Dody, a skończyło na innych piosenkarkach, ale także influencerach, aktorach, sportowcach czy dziennikarzach, którzy w ciągu kolejnych dni przeszli przez kawalerkę Łatwoganga. Wraz z Bedoesem w mieszkaniu zjawiła się też jego mama, decydując się podobnie do Maffashion czy też Katarzyny Nosowskiej na zgolenie włosów. Raper osobiście chwycił za maszynkę i zdradził widowni, że to właśnie choroba nowotworowa jego mamy zainspirowała go do działania na rzecz dzieci walczących o zdrowie po podobnych diagnozach.
Łatwogang pokazał mamę na swoim streamie
W trakcie streama widzom pokazała się również mama Łatwoganga. Kobieta nie kryła dumy z akcji zorganizowanej przez jej syna, który jednak nie pozostał jej dłużny. Youtuber przyznał, że mama włożyła ogrom pracy w charytatywną transmisję. Na co dzień jest zaś księgową w firmie budowlanej, która przekazała na rzecz Cancer Fighers 2,5 mln złotych.
"Moja mama jest księgową i pracuje w firmie Budimex. Chciałem bardzo podziękować. Niech się firmy uczą, jak to się robi. [...] Mama też ogólnie od dziewięciu dni codziennie pracuje nad akcją, robi wielkie rzeczy tutaj i moja mama jest zdecydowanie bardziej zasłużona niż ja. Gdyby jej tutaj nie było, tobyśmy na pewno nie byli na tym etapie. Wielkie serducho ode mnie dla mojej własnej mamy" - powiedział.
Mama Łatwoganga również zabrała głos i objaśniła widzom, że weryfikacją zrzutki zajmie się specjalna komisja, w której skład wejdą również onkologowie. Postanowiła też im podziękować, podkreślając, że dzieci w potrzebie z pewnością czują wielkie zjednoczenie, które nastąpiło, by im pomóc.
"Bardzo się cieszę, że tak duża kwota została zebrana na te dzieciaki i jestem naprawdę strasznie szczęśliwa. Bardzo mocno wspierałam tę akcję i bardzo się cieszę, że tyle pieniędzy zebraliśmy. Jest to naprawdę ogromna kwota. Te dzieciaki... cieszę się, że będą mogły dostać tę pomoc, którą powinny mieć, że dostaną tyle sprzętu. [...] Świat tak się zjednoczył, to też ma znaczenie dla dzieciaków. Dzieciaki czują tę siłę jaka jest w nas, w ludziach, żeby pomagać" - powiedziała.