Zdrada, o której w rodzinie nie dało się zapomnieć
Doda powiedziała wprost, że jej ojciec zdradził matkę, a mimo to rodzice są razem od 45 lat. Sama zdrada nie była więc w tej opowieści tylko zamkniętym rozdziałem z przeszłości, ale czymś, co na trwałe zapisało się w rodzinnej historii. Jeszcze mocniejsze okazało się jednak to, jak na tę sytuację zareagowała Wanda Rabczewska. Według słów Dody nie tylko wybaczyła kobiecie, z którą jej mąż ją zdradził, ale nawet wysyłała jej węgiel do pieca i ubrania po córce dla dziecka. To właśnie ten detal najmocniej pokazuje, jak Doda postrzega charakter swojej mamy – jako osoby, dla której wybaczanie jest niemal odruchem.
W rozmowie padły słowa:
Wanda to jest gagatek, ale ma cztery cechy, których nie ma nikt, jeżeli chodzi o te dobre. Dla niej najważniejsze jest wybaczać i, co by się nie działo - i to może być dobre, a mnie tak wkurzało całe życie, dostawałam szału - każdemu wrogowi.
Ten fragment brzmi jak emocja, która siedziała w Dodzie od lat. Gwiazda przyznała zresztą, że przez całe życie bardzo ją to złościło i że dostawała szału, widząc u matki tak daleko posuniętą skłonność do wybaczania.
Matka wybaczyła, córka długo nie mogła tego zrozumieć
W całej tej historii najbardziej poruszające jest chyba właśnie zderzenie dwóch postaw. Z jednej strony matka, która przebacza niemal bez granic, z drugiej córka, która patrzyła na to z buntem i zwyczajnym niedowierzaniem. Doda nie ukrywała, że ta cecha mamy przez lata była dla niej trudna do zaakceptowania. I trudno się dziwić – dla wielu osób zdrada jest granicą, po której nie ma już miejsca ani na zgodę, ani tym bardziej na gesty wsparcia wobec drugiej strony. A jednak właśnie w tym rodzinnym paradoksie tkwi siła tej opowieści. To jest historia o bardzo specyficznym rodzaju lojalności i o kobiecie, która najwyraźniej wybrała spokój zamiast zemsty.
Zobacz też: Doda królową polskiego internetu! Zmiażdżyła konkurencję. Kto by się spodziewał aż takiej przewagi?
Doda ma przyrodnie rodzeństwo
W tej samej rozmowie Doda poruszyła też temat relacji ze starszym, przyrodnim bratem Rafałem, synem jej matki z poprzedniego małżeństwa. Opowiedziała, że wychowywali się razem do jej 12. roku życia. Wspomniała również, że po latach ich drogi znów się przecięły, gdy został jej menadżerem koncertowym, jednak ten pomysł – jak sama oceniła – okazał się fatalny i ostatecznie jeszcze bardziej ich od siebie oddalił. Jednak kilka lat temu media donosiły, że doda ma jeszcze dwójke przyrodniego rodzeństwa - młodszą siostrę Paulinę oraz starszego brata - Grzegorza. O nich jednak nie wspomniała ani słowem w rozmowie.
Ten wątek jest ciekawy, bo pokazuje, że w rodzinie Dody napięcia nie kończyły się na historii zdrady ojca. Relacje rodzinne wyraźnie były tam dużo bardziej skomplikowane, niż mogło się wydawać z zewnątrz. Mimo to właśnie opowieść o matce i jej zdumiewającym odruchu przebaczenia ustawia cały ciężar tej rozmowy. Bo o chłodnych relacjach z rodzeństwem słyszy się w show-biznesie często. O matce, która po zdradzie męża pomaga drugiej kobiecie – już zdecydowanie rzadziej.
Polecamy: Laluna jak cyberpunk Barbie, Wiśniewski jak neon! Modowe TOP i FLOP premiery „Dody”