Edyta Folwarska - gwiazda Polo TV, Polsatu i wzięta pisarka - na swoim Instagramie pokazuje ze szczegółami, jak dba o wygląd. Regularne wizyty u fryzjera, doczepianie rzęs czy zdrowe odżywianie to nie wszystko. Celebrytka nie ukrywa, że korzysta z medycyny estetycznej. Przed rokiem przeszła też operację podniesienia biustu.
- Podniosłam piersi nowoczesną metodą operacyjną, tzw. metodą Hammonda. Wyglądają teraz trochę jak silikonowe, ale nie ma w nich żadnej wkładki i niczego mi nie wstrzykiwano - opowiedziała nam wtedy.
Zawsze chciałam chodzić w bluzce przez stanika pod nią. Zazdrościłam dziewczynom, które mają silikonowe biusty, że mogą założyć każdą koszulkę, każdą sukienkę. Ja musiałam podklejać piersi taśmą. Teraz już nie muszę tego robić
- wyznała.
ZOBACZ WIĘCEJ: Edyta Folwarska przeszła operację, by podnieść biust. "Podklejałam piersi taśmą". Ujawnia szczegóły. Co za męczarnia
Tak Barbara Jerschina zadbała o Edytę Folwarską
Ostatnio Edyta Folwarska pojawiła się w gabinecie cenionej pani doktor Barbary Jerschiny. To ona odpowiada za spektakularną metamorfozę Joanny Kurowskiej, która zrzuciła kilkanaście zbędnych kilogramów. To ona na co dzień dba m.in. o figurę Agaty Młynarskiej czy Moniki Jarosińskiej. Odchudziła też aktorkę z serialu "Ranczo", Magdalenę Waligórską oraz jej męża.
NIE PRZEGAP: Magda Waligórska i jej mąż schudli aż 25 kilo! Doktor Barbara Jerschina wyjaśnia, jak im pomogła
W gabinecie Jerschiny celebrytka zdecydowała się na zabiegi wysmuklające i usuwające cellulit. Lekarka zadbała też o drenaż limfatyczny i odpowiednie leczenie prezenterki, która od lat miała problemy z zatrzymywaniem wody. Podczas zabiegów Folwarska musi rozbierać się do majtek i położyć na specjalnym łóżku, ale nie ma problemów, by pokazać to na swoim Instagramie.
Edyta Folwarska rozprawia się z hejtem. Piszą jej, że wygląda jak... kot perski
W rozmowie z nami Edyta Folwarska przyznała, że w niedalekiej przyszłości zamierza... poddać się operacji powiększenia pośladków własnym tłuszczem.
Strasznie denerwuje mnie i boli, kiedy Polacy, którzy chyba nie mają lustra w domu, ubliżają mi i mówią mi, że wyglądam jak źle zrobiona 50-tka. A ja mam 38 lat i wydaje mi się, że na ten wiek nie wyglądam. Mówią mi, że jestem gruba, że mam sflaczałe cycki. "Boże, zrobiłaś sobie cycki, a nie są większe". Ale ja zrobiłam sobie biust, żeby go podnieść po ciąży, a nie żeby mieć wielkie bimbały. Strasznie mnie to denerwuje, że komentują mnie kobiety, które są znacznie brzydsze ode mnie. Piszą, że jestem głupia, tępa, idiotka. A najczęściej piszą mi, że mam źle zoperowany nos, że wyglądam jak Michael Jackson, albo kot perski. Jedyna operacja, jaką zrobiłam, to podniesienie biustu, a teraz zamierzam powiększyć pośladki własną tkanką tłuszczową
- ujawniła Edyta.
ZOBACZ TAKŻE: Maciej Pela przyłapany na randce z Edytą Folwarską. Podjadała mu z talerza. Padło wyznanie. "Nie kocham mojej ex"
Zobaczcie w naszej galerii, jak wyglądają zabiegi Folwarskiej na pośladki. Rzeczywiście powinna je powiększać?