Spis treści
Nie żyje Magda Majtyka
Nagła śmierć Magdaleny Majtyki, 41-letniej aktorki cenionej za role teatralne (m.in. w Teatrze Capitol) oraz serialowe (jak w produkcji „Na Wspólnej”), wstrząsnęła opinią publiczną w całej Polsce. Artystka, znana ze swojej pogody ducha, zaginęła na początku marca, co wywołało ogromną akcję poszukiwawczą. Niestety, finał tych działań okazał się tragiczny - jej samochód, a później ciało, odnaleziono w Biskupicach Oławskich.
Okoliczności tego zdarzenia są wciąż wyjaśniane przez śledczych. Rodzina zmarłej zdecydowała się nie komentować sprawy w mediach, wyznaczając do kontaktu jedynie szwagra aktorki. Pożegnanie Magdaleny Majtyki odbyło się 17 marca we Wrocławiu. Uroczystość miała charakter świecki i przyciągnęła rzesze ludzi, którzy szczelnie wypełnili kaplicę, by oddać hołd zmarłej artystce.
Ostatnie pożegnanie Magdaleny Majtyki. Tak żegnała ją koleżanka Monika Dawidziuk
Monika Dawidziuk była jedną z koleżanek Magdy Majtyki. Podczas pożegnania tragicznie zmarłej Magdaleny, aktorka postanowiła wypowiedzieć się o swojej znajomej. Nie ukrywała ona oburzenia tym, że Magdy już nie ma na tym świecie.
- Teraz (Magda - przyp.pd) dostała rolę anioła. Mam na to fizyczny dowód - powiedziała Dawidziuk.
Jak się okazało, kobieta opowiadała o piórku, które znalazła. Kryła się za nim niezwykła historia.
- To piórko mi przypominało historię. Kiedyś usłyszałam, że jak anioły mówią do nas w życiu, to wtedy widzimy białe piórka. Ja wzięłam to piórko, które mi zleciało i się nazywało Madzia. [...] Ona była petardą i jest teraz najbardziej petardowionym aniołem, który tam jest. To jest właśnie Madzia - opowiadała aktorka.
Poprosiła wszystkich zgromadzonych, aby na jej znak połączyli się z Magdą tak mocno, jak ona ich kochała.
- Teraz tam jest aniołem sobie. Spokojnie robi dobry team. Dlatego na trzy wszyscy dmuchamy anielskie piórka do nieba. Dla niej.