Poruszające wyznanie Marceliny Zawadzkiej. Przechodzi poważny kryzys emocjonalny!

2026-05-02 8:45

Marcelina Zawadzka pod koniec 2024 roku po raz pierwszy została mamą. Od tamtej pory chętnie dzieli się z internautami swoimi przeżyciami oraz przemyśleniami. Nie ukrywa przy tym gorszych chwil. Niedawno wyznała, że przechodzi poważny kryzys, który sprawił, że nie może powstrzymać się od płaczu.

Marcelina Zawadzka została mamą. Spełniła swoje marzenie!

Marcelina Zawadzka (37 l.) jesienią 2024 roku dołączyła do grona mam. Gwiazda Polsatu od dawna marzyła o posiadaniu potomstwa. Nie miała jednak szczęścia w miłości. W pewnym momencie postanowiła skupić się na sobie oraz podróżowaniu. To właśnie podczas jednej z wypraw poznała Maxa Gloecknera, niemieckiego influencera i przedsiębiorcę.

Gwiazda Polsatu radosną nowiną podzieliła się w Dniu Matki. Kilka miesięcy później zamieściła kolejny wpis - tym razem chwaliła się narodzinami synka. Zdradziła również imię chłopca. Marcelina Zawadzka i Max Gloeckner zdecydowali się na piękne, chociaż obecnie mało spotykane imię. Ich synek nazywa się bowiem Leonidas. Oznacza ono "syn lwa". Nosił je legendarny król Sparty.

Marcelina Zawadzka po porodzie na chwilę zniknęła z przestrzeni publicznej. Jednak dość szybko powróciła do medialnej aktywności. Maleństwo jest oczkiem w głowie znanej mamy, która regularnie dzieli się z fanami swoimi przemyśleniami na temat macierzyństwa. Nie kryje przy tym tych gorszych chwil.

Zobacz również: Z konkursu piękności prosto na ekrany. Te piękne miss zrobiły wielką karierę

Marcelina Zawadzka przeżywa kryzys emocjonalny

W pierwszym dniu maja modelka zamieściła wpis, który zrozumie pewnie wiele mam. Marcelina Zawadzka wyznała, że przeżywa właśnie kryzys emocjonalny związany z zakończeniem karmienia piersią. Chociaż wiedziała, że ją to czeka, to nie sądziła, że wywoła w niej to aż tak silne emocje. Leonidas dobrze przeszedł zmianę, ale dla młodej mamy jest to koniec ważnego etapu. W opisie stwierdziła, że ma "duży dół i poczucie straty". Gdy wcześniej o tym myślała, to sądziła, że odczuje ulgę.

Powiem wam, że fatalnie znoszę zaprzestanie karmienia. Może nie widać tego po moim Instagramie, bo po co miałabym to mówić i wrzucać jakieś płaczliwe relacje. Ale szczerze - całkowicie mnie to rozwaliło i nie wiem, co się dzieje. Dawno tak nie płakałam. Dużo się dzieje i widać, ze zmiany mi nie służą. Leo znosi to lepiej niż ja. Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale czuje się jak na początku naszej drogi z karmieniem - napisała na instagramowej rolce.

Głową wiem, że wszystko jest ok, ale do oczu same napływają łzy i chyba nie ma na to logicznego wytłumaczenia. Czuje, że kryje się pod tym dużo emocji, ale nie mam nawet siły rozwiązywać tej łamigłówki. Pozdrawiam wszystkie mamy! Ta rola to niezły rollercoaster - dodała na koniec Zawadzka.

Marcelina Zawadzka krótko po narodzinach synka przyznała, że początki jej "mlecznej drogi" nie były łatwe. Często towarzyszyły jej łzy bezsilności.

Zobacz również: Wiosenny baby boom w polskim show-biznesie! Te gwiazdy podzieliły się radosną nowiną!

Super Express Google News
Sonda
Czy popierasz karmienie piersią w miejscach publicznych?
Marcelina Zawadzka o bezpiecznym życiu w Dubaju

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki