Fabijański wywołał burzę! Takiego wyznania nikt się nie spodziewał
Sebastian Fabijański od lat wzbudza emocje zarówno na ekranie, jak i poza nim. Tym razem artysta szykuje się do występu na jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce - Festiwalu w Opolu. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedział, czego mogą spodziewać się widzowie oraz jak wygląda przygotowanie do jego muzycznego projektu. Jak przyznał, Opole jest dla niego zupełnie nowym doświadczeniem, ponieważ wcześniej nie miał okazji występować na tej scenie.
Zobacz też: Wielkie pożegnanie legendy! Gwiazdy wspominają Stanisławę Celińską
Fabijański szokuje przed Opolem! "Najbardziej atrakcyjne są nieidealne kobiety"
Sebastian Fabijański zdradził, że podczas festiwalu zaśpiewa w duecie z Daryą - młodą i zdolną wokalistką. Jak podkreśla, efekt ich pracy jest dla niego bardzo satysfakcjonujący i ma dla niego większą wartość niż typowy festiwalowy występ. Aktor zaznaczył, że piosenka, którą zaprezentują w Opolu, dotyka tematu, który jest mu szczególnie bliski. W jego interpretacji utwór opowiada o akceptacji i naturalności w relacjach międzyludzkich, a przede wszystkim o kobiecej autentyczności.
Tam jeszcze mnie nie było. Planuję zaśpiewać z Daryą - bardzo zdolną wokalistką, która mnie zaprosiła do utworu. I wydaje mi się, że wyszło bardzo coś wartościowego (...)
Dodał również, że docenia kobiety dbające o wygląd i przygotowujące się na spotkania, jednak jak podkreśla największe wrażenie robi na nim naturalność i codzienność. Artysta przyznał, że nie traktuje utworu jako manifestu czy "hymnu", choć nie wyklucza, że słuchacze mogą odebrać go właśnie w taki sposób.
Tak, mamy pewien pomysł na przekazanie gdzieś tam takiego przesłania, które niesie ten utwór. Z mojej perspektywy to jest utwór o tym, że po prostu najbardziej atrakcyjne według mnie kobiety są te, które są nieidealne. Czyli chcę kochać kobiety za ułomności, chcę kochać kobiety za wady, a nie za zalety. To, że kobiety na przykład pięknie się ubierają, czy malują. To jest super! Doceniam, jeżeli kobieta to robi dla mnie, w ogóle to jest piękne, na przykład przed spotkaniem. Natomiast najbardziej dla mnie jest atrakcyjna, jak wstaje rano. I właśnie jest taka nieidealna, tak jak śpiewam w tym utworze. "Chcę Cię widzieć taką zwykłą bez świecideł, nie na tip top" (...) Ja nie tworzyłem tego utworu, żeby był jakimś hymnem. Jeżeli tak się stanie, że to zarezonuje w ten sposób, to super. Ale to nie był w żaden sposób mój zamiar - mówi nam Sebastian Fabijański.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Sebastian Fabijański zaskakuje wyznaniem! Musi korzystać z pomocy
Zobacz naszą galerię: Fabijański szokuje przed Opolem! "Najbardziej atrakcyjne są nieidealne kobiety"