Hanna Bieluszko zmaga się z poważną chorobą
Hanna Bieluszko (71 l.) to polska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna, która od lat zachwyca swoim talentem. Obecnie ze względów zdrowotnych musiała zawiesić karierę. Ceniona artystka zmaga się z poważną chorobą. Przykrą wiadomość początkiem kwietnia przekazali jej przyjaciele z Teatru im. Juliusza Słowackiego, z którym związana jest od początku lat 90. Po opublikowaniu wpisu ruszyła fala wsparcia.
Sama aktorka przez dłuższy czas nie opowiadała o swojej chorobie. Dopiero po kilku tygodniach od wpisu teatru wyznała z czym się zmaga. W 2023 roku zdiagnozowano u niej raka jelita grubego. Przeszła już poważną operację ratującą życie, jednak jej skutki okazały się dramatyczne. Doszło m.in. do porażenia nerwu, co spowodowało częściowy paraliż nogi. Po wyjściu ze szpitala udała się do specjalistycznego ośrodka, gdzie przechodziła odpowiednie leczenie i rehabilitację. Ma za dobą również intensywne leczenie onkologiczne, które silnie wpłynęło na jej organizm oraz psychikę.
Hanna Bieluszko gościła niedawno w programie "Pytanie na śniadanie", w którym opowiedziała jak wglądał przebieg choroby oraz leczenie. Były chwile, gdy lekarze kazali rodzinie aktorki szykować się na najgorsze. W śniadaniówce aktorka stwierdziła, że w pewnym momencie było naprawdę źle.
Odbyłam operację i czekałam na chemię. Zaczęłam chemię, a potem się okazało, że coś się dzieje bardzo niedobrego w tym moim brzuchu, a potem już nie pamiętam... Miałam taki moment, że nie wiadomo było, czy przeżyję. No... przeżyłam - powiedziała gwiazda.
Zobacz również: Ciężki czas dla Edyty Wojtczak. "Nigdzie się nie ruszam z własnego domu"
Hanna Bieluszko czeka na operację. Jak się czuje?
Bieluszko jeszcze niedawno była bardzo aktywna zawodowo, dziś każdego dnia walczy o możliwość powrotu na scenę. Droga do zdrowa jest jednak długa i zawiła. Czeka ją kolejna operacja, ale zanim to nastąpi musi nastąpić regeneracja organizmu, który został wyniszczony przez dotychczasowe leczenie. Aktorka obecnie musi być karmiona dojelitowo przez stomię. Wszystko po to, by wzmocnić organizm.
W chorobie może liczyć na ogromne wsparcie rodziny. Cały czas jest przy niej jej ukochany mąż Jerzy, a córka specjalnie przyleciała do Polski z Hiszpanii, gdzie mieszka na co dzień. Wspierają i czekają na nią również jej przyjaciele z teatru. Wszyscy mają nadzieję, że ponownie wystąpi na scenie.
Ja się uśmiecham cały czas. No co, będę płakać, krzyczeć, rozpaczać, dlaczego ja... Na szczęście w tej całej upiornej sytuacji miałam i mam takie wsparcie. Mam wsparcie, pomoc ze strony mojego teatru, mojego dyrektora oczywiście, wielu kolegów, więc nie czuję się osamotniona. Właśnie moja córka mi opowiadała, że jak byłam odklejona od rzeczywistości, dwie rzeczy mnie uruchamiały: rozmowa o teatrze, a drugi temat to mój mąż. Jak powiedziała "Jurek", to ja reagowałam: "Gdzie jest Jurek?" - wyznała Bieluszko.
Zobacz również: Dziadek Macieja Musiała został uniewinnony, ale nie dożył wyroku! Skasowano mu 12 lat więzienia. Jak to się stało?