Spis treści
Hanna Bieluszko w 2023 roku usłyszała wstrząsającą diagnozę: rak jelita grubego. Aktorka przeszła wyczerpujące leczenie i kiedy wszystko dobrze się układało, a regularne badania umacniały ją w przekonaniu o powrocie do sił, wkrótce choroba ponownie zaatakowała. Dziś ceniona aktorka teatralna i telewizyjna dochodzi do siebie po nawrocie nowotworu. Jakie ma podejście do choroby i co chciałaby jeszcze zrobić w karierze?
Hanna Bieluszko zachorowała na raka. Potem przyszedł nawrót choroby
Aktorka znana m.in. z wielu ról teatralnych oraz wykreowania postaci doktor Renaty Zakrzewskiej w serialu "M jak miłość" w 2023 roku zachorowała na nowotwór. Hanna Bieluszko szybko przeszła wyczerpującą terapię raka jelita grubego, po czym regularnie kontrolowała stan swojego zdrowia. Niestety, choroba powróciła ze zdwojoną siłą. Jak jakiś czas temu opowiedziała na antenie "Dzień Dobry TVN", jej mąż usłyszał od lekarki, że w grze pozostało już tylko leczenie paliatywne. Choroba stanowczo odbiła się na samopoczuciu i stanie fizycznym aktorki, jednak ta - ze wsparciem najbliższych, znajomych i fanów - dzielnie walczy o powrót do sił.
Aktorka ma wsparcie najbliższych. "Ja się uśmiecham cały czas"
Ostatnio Hanna Bieluszko zagościła w programie "Pytanie na Śniadanie", gdzie zabrała głos w sprawie swojej walki z nieustępliwą chorobą. Jak szczerze wyznała, jedynie wydaje się być pewną siebie, zdecydowaną osobą, co stało się dla niej pewnego rodzaju pancerzem ochronnym. Tak naprawdę jej największym wsparciem są jednak najbliżsi - ukochany mąż Jerzy oraz córka, która jak tylko padła straszna diagnoza - przyleciała do domu z Hiszpanii, gdzie mieszka na co dzień.
"Przez lata stworzyłam wizerunek osoby silnej i bezkompromisowej, bo taki obraz po prostu lepiej się sprzedaje. Prawda jest jednak inna – wcale nie jestem tak twarda, jak mogłoby się wydawać. [...] Ja się uśmiecham cały czas. No co? Będę płakać, krzyczeć, rozpaczać: dlaczego ja? Na szczęście w tej całej upiornej sytuacji miałam i mam wsparcie" - wyznała 71-letnia aktorka w specjalnym cyklu śniadaniówki TVP.
Plany na przyszłość. Hanna Bieluszko wie, w czym chciałaby jeszcze zagrać
W rozmowie z reporterką "Pytanie na Śniadanie" chorująca aktorka dodała, że jej wakacyjnym celem jest odpoczynek i przybranie na wadze. Po męczącym leczeniu i operacji, która miała niebagatelne konsekwencje dla jej organizmu, Hanna Bieluszko ma wymarzoną rolę na swój powrót do pracy. Chciałaby zagrać silną starszą kobietę w filmie fabularnym. Nie zapominają też o niej koledzy z ukochanego teatru, licząc na powrót aktorki do spektaklu "Doktorzy".
"Właśnie moja córka mi opowiadała, że jak byłam odklejona od rzeczywistości, dwie rzeczy mnie uruchamiały: rozmowa o teatrze, a drugi temat to mój mąż. [...] Teraz to jest antrakt. Są wakacje, mam się wzmacniać, dużo jeść, przytyć. [...] Mam takie marzenie, żeby zagrać jeszcze w filmie fabularnym. Rolę jakiejś silnej kobiety, jakiejś silnej staruchy" - powiedziała.