Iza Miko w "Tańcu z Gwiazdami". Ma przewagę nad innymi?
Iza Miko od pierwszego odcinka przyciąga uwagę widzów. Gracja, świadomość ciała i sceniczna pewność sprawiły, że natychmiast pojawiły się komentarze: "przecież ona tańczyła zawodowo!". Faktycznie - aktorka w młodości uczyła się w szkole baletowej. Jednak, jak sama podkreśla, było to… trzy dekady temu. I wcale nie oznacza dziś taryfy ulgowej!
Zobacz też: "Taniec z Gwiazdami": Szok w tabeli wyników! Takiego faworyta nikt się nie spodziwał. Kto odpadł?
Iza Miko tłumaczy się z baletowej przeszłości
- Ten balet był 30 lat temu, słuchajcie - mówi nam Iza Miko. - Jak ktoś mi to zarzuca, to oczywiście, gdzieś tam ciało coś pamięta, ale to nie jest tak, że to mi daje przewagę. Ja mam za sobą tyle kontuzji, że to wcale nie pomaga. Potrzebuję półtorej godziny, żeby się w ogóle rozgrzać. Codziennie jestem u fizjoterapeuty, bo te urazy wracają. Jestem w totalnym bólu - wyznaje szczerze.
Zobacz też: Nowy sezon "Tańca z Gwiazdami" pełen niespodzianek. Na same kreacje wydano fortunę!
Aktorka podkreśla, że balet w wielu aspektach wręcz utrudnia jej pracę nad tańcem towarzyskim.
Są plusy i minusy tego, ale ten balet na razie, tak szczerze, w wielu rzeczach mi bardzo przeszkadza, dlatego, że mam inaczej w ogóle wykręcone nogi, inaczej to jest gdzieś tam, gdzieś tam, no tak, on [przyp. red. Albert] musi mnie odprogramować - tłumaczy nam Iza.
Albert Kosiński broni Izy Miko w "Tańcu z Gwiazdami"
Jej partner, Albert Kosiński, potwierdza, że przeszłość baletowa to zarówno atut, jak i wyzwanie. Tancerz zwraca uwagę, że przeuczenie ciała bywa trudniejsze niż nauka od zera.
Wydaje mi się, że tak, i oczywiście ze szkoły baletowej, tak jak Rafał mówił w trakcie odcinka, to ten środek ciężkości jest dużo wyżej i my też tak pracowaliśmy, żeby się dociążyć (...) czułem, że Iza jest dociążona, uziemiła się i o to walczyliśmy. Jestem bardzo dumny, bo to nie jest takie proste, jeżeli ciało ma pewne nawyki i trzeba się przeuczyć, to siłą rzeczy jest trudniej, czasem niż nauczyć się czegoś od początku. Więc walczymy z naleciałościami, ale tu chciałbym pochwalić, bo Iza jest po prostu turbo sportową osobą, zdrowo żyje, dbał swoje ciało, ma świadomość tego ciała i à propos kontuzji ona cały czas wzmacnia i wzmacnia swoje mięśnia, żeby te kontuzje nie wracały. To nie jest takie proste, żeby po 6 godzinach treningu wrócić do domu i robić ćwiczenia wzmacniające - wyznał nam Albert Kosiński.
Sama gwiazda dodaje, że paradoksalnie większym wsparciem niż balet jest dla niej… aktorstwo.
Więc, no, nie wiem, jak to jest, mi się wydaje, że właśnie aktorstwo bardziej mi to chyba pomaga tutaj w tym programie niż cokolwiek innego - mówi Miko.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: 18 lat temu wygrała "Taniec z Gwiazdami". Agata Kulesza przygotuje Paulinę Gałązkę do zwycięstwa!
Zobacz naszą galerię: Boczarska i Miko kupione przez Polsat. Aktorki wystąpią w "TzG"