Kasprzyk zapewnia, że nie została zwolniona z "Tańca z gwiazdami". Ujawniła całą prawdę o odejściu

2026-06-26 17:08

Ewa Kasprzyk definitywnie zakończyła swoją przygodę z "Tańcem z gwiazdami" i w nadchodzącej edycji nie zasiądzie już za jurorskim stołem. Choć od dłuższego czasu spekulowano, że stacja zrezygnowała z jej usług, sama zainteresowana stanowczo dementuje te plotki. Gwiazda przekonuje, że ostateczna decyzja należała wyłącznie do niej i wyjawiła konkretne powody rozstania z popularnym formatem.

Choć od finałowego odcinka poprzedniej odsłony "Tańca z gwiazdami" upłynął zaledwie miesiąc z niewielkim okładem, włodarze telewizji Polsat nie czekali długo z rozpoczęciem promocji nowego sezonu. Oficjalnie poznaliśmy już nazwiska trojga uczestników. O Kryształową Kulę powalczą Mandaryna, Helena Englert oraz Andrzej Rosiewicz, który oficjalnie zyskał miano najstarszego uczestnika w całej historii tego formatu.

Ewa Kasprzyk nie będzie już jurorką w programie "Taniec z gwiazdami"

W oficjalnych komunikatach stacja potwierdziła, że w najbliższej odsłonie "Tańca z gwiazdami" za jurorskim stołem zabraknie Ewy Kasprzyk. W przestrzeni internetowej natychmiast zaroiło się od domysłów, że znana z wyrazistego charakteru gwiazda została po prostu zwolniona. Plotki o jej możliwym zniknięciu z obsady krążyły zresztą w kuluarach od wielu miesięcy. Sama aktorka błyskawicznie ucięła te rewelacje, kategorycznie zapewniając, że to ona z własnej woli postanowiła zakończyć współpracę przy tym telewizyjnym hicie.

Aktorka Ewa Kasprzyk tłumaczy powody odejścia z telewizji Polsat

Mierząc się z doniesieniami o rzekomym wyrzuceniu z pracy, Ewa Kasprzyk zabrała głos i zdementowała krążące plotki. W rozmowie z serwisem Plejada aktorka zaręczyła, że sama zdecydowała o końcu pracy w programie, w którym oceniała uczestników od 2024 roku. Gwiazda przypomniała, że jej powołaniem jest aktorstwo, a o odejściu przesądziły inne plany zawodowe.

Dlaczego mam komentować moją decyzję o odejściu? Była ona spowodowana moimi zajętościami. Robię teraz inne projekty. W ostatniej edycji nie było mnie przez trzy odcinki i nie dlatego, że pojechałam na wakacje. Życie płynie dalej, show must go on. To było ciekawe doświadczenie, ale moim zawodem jest aktorstwo, a nie jurorowanie, prawda? W ogóle się nie wahałam. Ta decyzja jest podyktowana konkretnymi propozycjami. Trzeba było coś wybrać. Przyszły takie, a nie inne zawodowe sprawy, które były nie do pogodzenia. W »Tańcu z gwiazdami« trzeba być dyspozycyjnym przez 10 niedziel i tyle. Myślę, że to nie są rzeczy nieodwracalne - wyjawiła.

Artystka dodała również, że utrzymuje świetny kontakt z producentami formatu oraz dyrektorem programowym stacji Polsat, Edwardem Miszczakiem.

Podjęłam taką decyzję i wszyscy to uszanowali. Nie ma ludzi niezastąpionych. Program ma swoją formułę, to też jest rotacja. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ale to jednak nie jest do końca moja bajka. Wiem, że robiłam tam fajną robotę. Byłam kontrowersyjna, trochę inna niż ci wszyscy jurorzy, ale niestety nie mogę się sklonować. Spekulacje są i zawsze będą i zawsze się pojawiają. W każdym razie rozstaliśmy się w bardzo przyjemnej atmosferze. Dyrektor Miszczak też bardzo pięknie się wypowiedział na mój temat. Myślę, że chyba nie ma do mnie o to żalu - dodała.

Ewa Kasprzyk nie dostała propozycji do kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki