Halejcio broni swojego związku. Ostro zareagowała na komentarze o życiu z toksykiem
Klaudia Halejcio wyszła za mąż... no i się zaczęło! Podczas gdy gwiazda dzieliła się z internautami swoim szczęściem, światło dzienne ujrzały niezbyt przyjemne słowa jej męża. Oskar Wojciechowski w podcaście Magdy Mołek mówił:
To ja zniechęciłem Klaudię do teatru. Klaudia zaczęła kręcić na Instagramie kampanię i mówię: zobacz, z tego jest tak, ludzie to lubią, oglądają. Ja rozumiem, że teatr... Ona mi tysiąc historii sprzedała, dlaczego ten teatr i średnio mnie interesowały te argumenty. Dopiero z czasem zrozumiała, że można to odłożyć zupełnie na półkę
Na to zareagowała Kasia Zielińska, pisząc:
Smutne bardzo. Zamiast być skrzydłami dla swojej żony i wspierać ją w talencie. Jestem przerażona tymi wypowiedziami.
Zobacz także: Klaudia Halejcio zachwycona ślubnymi ozdobami w kościele. "Ludzie płakali". Pokazała wszystkie detale!
Słowa koleżanki, a także mnóstwo komentarzy o toksycznym związku zmusiły Halejcio do obrony. Aktorka, nie gra w teatrze już od 7 lat, skupiając się na tworzeniu materiałów w sieci, nagrała filmik i napisała długi, gorzki wpis.
Śmieszne jest to, że środowisko, w którym gdyby tylko mogli, każdy utopiłby drugiego w łyżce wody, żeby zwolniło się miejsce, teraz nagle "płacze" za mną. Naprawdę, to jest tak śmieszne, co wy odpierdzielacie. Sam fakt, że koleżanka, która stoi ze mną na scenie, z którą mam relację, wypisuje publicznie takie rzeczy, pokazuje, jak działają te mechanizmy - zaczęła.
W tekście nie wspomniała o tym, kim jest koleżanka, ale wiadomo, że chodzi o Zielińską, bo Klaudia zdradziła to w nagraniu opublikowanym razem z wpisem.
Dziś jednak zabieram głos. Dostałam w wiadomościach przeprosiny, ale mleko już się wylało, i to dawno temu. Kto chciał z tego coś wyciągnąć, ten wyciągnął. Może w podcaście wycięto za dużo wyjaśnień, żeby dało się zrozumieć cały przekaz. Myślę, że gdyby ktoś naprawdę znał mnie i Oskara, wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej.
Klaudia dodała, że kocha to, co robi zawodowo, a na nagraniach i zdjęciach ze ślubu można zobaczyć, że kocha również swojego męża, córkę i ich wspólne życie. "Dzisiaj wiem, że wybrałam właściwą drogę. Tworzenie to nie tylko moja praca, ale przede wszystkim coś, co naprawdę kocham. Realizuję się w tym każdego dnia. Tworzę własne projekty i kampanie, pomagam innym budować ich marki i media społecznościowe, wymyślam koncepcje kreatywne, szkolę i dzielę się swoim doświadczeniem" - pisała.
Zobacz także: Mama Klaudii Halejcio chwyciła za mikrofon. Po tych słowach goście nie kryli łez!
Klaudia dopiero co wyszła za mąż. Chce się tym cieszyć, ale musi odpowiadać na oskarżenia o toksyczny związek
Nie pozwolę sobie zepsuć tego pięknego czasu i nie pozwolę, żeby ktokolwiek wycierał sobie mną usta - podsumowała Halejcio we wpisie.
Ale dodała też filmik, na początku którego wyznała, że nie planowała tego nagrania - tak różnego od materiałów, zwykle przez nią publikowanych, lekkich i zabawnych, ale uświadomiła sobie, że nie może milczeć.
Część osób postanowiła wyciągnąć kilka sekund z podcastu nagranego wiele miesięcy temu i wyrwać je z kontekstu, i opowiedzieć światu całe moje życie. I nagle pojawiły się hasła: "Klaudia, uciekaj, to toksyczny związek, on tobą manipuluje, on cię kontroluje". I tak siedzę, i tak patrzę na to wszystko, i się zastanawiam, o czym wy w ogóle mówicie. Bo na pewno nie o człowieku, z którym jestem, którego znam, którego kocham. Poznaliście kilka sekund zmontowanego materiału, ja znam tego człowieka od lat - mówi zirytowana Halejcio.
Po chwili gwiazda rzuciła nazwisko Kasi Zielińskiej i wspomniała o tym, że nie gra już od lat, a teraz odezwły się osoby, którym jest przykro z powodu sytuacji zawodowej Klaudii.
Gdzie byłaś Kasiu 7 lat temu? - pyta Halejcio wyraźnie zniesmaczona i zdenerwowana, punktując koleżankę po fachu, która miała pisać o sztuce i teatrze, a jednocześnie reklamować kosmetyki.
Zobacz także: Mąż obłapia Klaudię Halejcio przy luksusowym aucie. Takie wideo tuż po ślubie! Nie mógł oderwać od niej oczu... i rąk
Halejcio wyjaśniła, że decyzja o odejściu z teatru była jej i tylko jej. Bała się ją podjąć i pójść w nieznane, ale jednak zrobiła pierwszy krok. Później poznała Oskara, który w nią uwierzył i dodał skrzydeł.
Dał mi tysiąc argumentów na to, dlaczego warto wyjść ze swojej strefy komfortu. (...) Czasami potrzebujesz człowieka, który podejmie za ciebie decyzję, który uwierzy w ciebie, kiedy ty jeszcze nie potrafisz uwierzyć w siebie - wyznała Klaudia.
Młoda żona w filmiku wychwala Oskara, mówiąc że jest jej przyjacielem i człowiekiem, którego podziwia najbardziej na świecie:
Nie pozwolę z niego zrobić potwora, bo ktoś obejrzał kilkanaście sekund zmontowanej rozmowy.
Klaudia odpowiedziała też na zarzuty o to, że jest przez partnera kontrolowana finansowo. Powiedziała, że Oskar zajmuje się jej majątkiem i firmą, ale jedynie pod względem formalnym:
Angażuje swój zespół, swoje firmy do tego, żeby moje firmy były dobrze zaopiekowane.
Wspomniała też o sprzedaży własnego mieszkania, by dołożyć się do wkładu własnego na dom i wyznała, że nie ma wglądu w konto męża, ale wcale nie chce go mieć. Co wy na to?
Zobacz także: Klaudia Halejcio pokazała nagranie z Oskarem i Nel, a w sieci burza ze względu na jego starszą córkę. "Niefortunne słowa"
Zobacz więcej zdjęć. Mąż obłapia Klaudię Halejcio przy luksusowym aucie - takie wideo tuż po ślubie! Zobaczcie