Bagi - Mikołaj Bagiński - i Magdalena Tarnowska wygrali 17. edycję "Tańca z Gwiazdami". W jednym z tańcow w choreografii była nawet scena z "ich ślubu". Czyżby fikcja miała stać się ciałem? Po miesiącach plotek Bagi i Magda Tarnowska potwierdzili swój związek!
Nie rozstawali się na krok
Ich relacja od dłuższego czasu budziła ogromne zainteresowanie fanów. Mikołaj Bagi Bagiński i Magdalena Tarnowska byli często widywani razem na wydarzeniach branżowych, koncertach czy spotkaniach towarzyskich, jednak konsekwentnie unikali jednoznacznych deklaracji. To tylko podsycało plotki, że łączy ich coś więcej niż przyjaźń i wspólne projekty zawodowe.
Przełomem było opublikowanie w mediach społecznościowych nagrania wideo, w którym para oficjalnie potwierdziła swój związek. Następnie Bagi i Magdalena opublikowali kameralny, niepubliczny vlog, w którym wrócili do początku swojej relacji i zdradzili kulisy rodzącego się uczucia.
"Mikołaj codziennie mnie podrywał"
Co ciekawe, materiał nie trafił do szerokiej publiczności - został udostępniony w formie niepublicznego filmu, dostępnego jedynie dla najwierniejszych fanów poprzez specjalny link. W nagraniu nie zabrakło luźnej atmosfery, żartów i wzajemnych przekomarzań, ale też bardziej szczerych wyznań.
Zobacz też: Rodziców Mai Chwalińskiej nie było stać na treningi córki. Teraz jest milionerką!
Magdalena Tarnowska z uśmiechem zdradziła, jak wyglądały początki ich relacji:
Mikołaj codziennie mnie podrywał.
Bagi przyznał z kolei, że długo wahał się przed wykonaniem pierwszego kroku, obawiając się o ich relację:
Prawda jest taka, że Mikołaj w ogóle nie miał odwagi zaprosić mnie na randkę.
"Nie chciałem ryzykować naszej relacji"
Jak wyjaśnił, problemem było to, że Magdalena była dla niego przede wszystkim bardzo bliską osobą i przyjaciółką, a zmiana relacji wiązała się z ryzykiem utraty tego, co już ich łączyło.
Czytaj także: Anna Mucha wprost o związku z Kubą Wojewódzkim. Miała 22 lata, on prawie 40. Kto kogo uwiódł?
Moment, w którym się z kimś tak długo przyjaźnisz… byłaś dla mnie bardzo bliską osobą wtedy. Ciężko jest przejść z takiego układu do tego, żeby powiedzieć, że chce się czegoś więcej, bo nie chciałem ryzykować naszej relacji.
Z czasem Bagi i "Magi" - jak nazywany och po finale TzG, doszli do wniosku, że warto spróbować i dać sobie szansę na coś więcej niż tylko przyjaźń.
Dziś para nie ukrywa już swojego uczucia, choć wciąż podkreślają, że chcą chronić swoją prywatność.
Zobacz też: Chłodne spotkanie Brodzik i Wilczaka pod szkołą synów. Siedzieli w osobnych samochodach!