Spis treści
Fikcyjna historia w filmie "Król dopalaczy"
Obraz "Król dopalaczy" to kino stricte rozrywkowe. Twórcy nie oparli scenariusza na biografii jednej rzeczywistej postaci. Przedstawiona historia stanowi raczej kompilację losów wielu osób, które kilkanaście lat temu zbudowały fortuny na handlu legalnymi substancjami psychoaktywnymi, prowadząc do masowych zatruć wśród nastolatków. "Jest to historia inspirowana faktami, więc nie mamy tutaj biografii prawdziwego króla dopalaczy" - wyjaśniła Vanessa Aleksander, filmowa Ewa, w rozmowie z Natalią Nowecką z Radia ESKA.
Tomasz Włosok jako "Król dopalaczy". O czym jest film?
W centrum wydarzeń znajduje się Dawid (w tej roli Tomasz Włosok). Śmierć ojca sprowadza na jego rodzinę widmo bankructwa. Szukając wyjścia z dramatycznej sytuacji, chłopak wpada na lukratywny pomysł: handel dopalaczami. W tamtym czasie te substancje były reklamowane jako całkowicie legalne i bezpieczne alternatywy dla narkotyków, gwarantujące świetną zabawę młodzieży.
Biznes błyskawicznie nabiera tempa. Dawid ledwo nadąża z realizacją zamówień, tworząc coraz to nowsze mieszanki, a jego majątek rośnie w astronomicznym tempie. Główny bohater zaczyna żyć jak król – otacza się pięknymi kobietami, drogimi autami i zyskuje wpływy na najwyższych szczeblach władzy. Szybko jednak okazuje się, że dopalacze niosą ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo, a ich legalność staje pod znakiem zapytania. Sytuację komplikuje nieprzekupny policjant oraz ryzykowne powiązania z przestępczym półświatkiem.
PRZECZYTAJ TEŻ: Szapołowska zszokowała wyznaniem! "To moje dziesiąte i ostatnie wcielenie"
"Król dopalaczy" bez taryfy ulgowej. Aktorzy odpowiadają na zarzuty
Po premierze zwiastuna, który mocno przypominał klimatem "Wilka z Wall Street", pojawiły się głosy, że film może zbytnio idealizować postać bezwzględnego handlarza. Część osób obawiała się, że "Król dopalaczy" wykreuje głównego bohatera na idola, którego zachowanie warto naśladować. Tomasz Włosok kategorycznie odpiera te zarzuty.
"Ja mogę mieć tylko nadzieję, że zrobi [wrażenie na widzach - przyp. red.], że wyjdą z kina z pewną refleksją, z być może niechęcią i obrzydzeniem do tematu"
– stwierdził aktor w rozmowie z Radiem Eska. Włosok podkreślił również, że postać Dawida jest bez cienia wątpliwości bohaterem negatywnym. Z opinią tą zgadza się również Vanessa Aleksander.
"Jeżeli oglądamy uważnie, to widzimy, że decyzje, które podjął główny bohater, doprowadziły go do największego możliwego kryzysu i upadku totalnego, więc trudno w tym upatrywać gloryfikacji"
– zaznaczyła aktorka, komentując obawy o uatrakcyjnianie przestępczego procederu. Film "Król dopalaczy" można obecnie oglądać na ekranach kin.
PRZECZYTAJ TEŻ: Polacy nie byli gotowi na tak odważny serial? Mateusz Damięcki wierzy w siłę przekazu Piekła kobiet