Lil Masti "nie wierzy" w sytuację w Dubaju. Chce się tam przenieść z noworodkiem!

2026-03-02 18:35

Aniela Woźniakowska, znana bardziej jako Lil Masti, znów jest na ustach wszystkich. Celebrytka niedawno zdecydowała się na przeprowadzkę do luksusowego Dubaju, czeka tylko na poród drugiego dziecka. Słońce, przepych i widok na drapacze chmur, to będzie jej codzienność. Jednak teraz, w obliczu konfliktu zbrojnego, nie tylko egzotyczne kadry przyciągają uwagę fanów. Lil Masti twierdzi, że informacje, które pojawiają się w mediach, są "przeinaczane" i "podkoloryzowane"!

Super Express Google News

Lil Masti w połowie stycznia pochwaliła się fotką wykonaną pod palmami i napisała:

Cel osiągnięty! Odebraliśmy nasze Emirates ID oraz rezydencję w Zjednoczonych Emiratach Arabskich! Od dziś możemy mieszkać w Dubaju! Przyjechaliśmy, aby dopełnić formalności i jednocześnie nabrać sił na cały nowy rok. Uwielbiamy łączyć przyjemne z pożytecznym! Niesamowicie nas to satysfakcjonuje.

Kilka dni temu celebrytka nagrała filmik, w którym przyznała, że do Dubaju wyprowadza się na dobre i to niedługo po porodzie, a więc z noworodkiem. Razem z partnerem zamierza cały dobytek, samochód i wszystko, co oboje posiadają, przeprawić kontenerowcem.

Z noworodkiem może być różnie, więc pozostawiamy sobie rezerwę czasową - wyjaśniła, dodając, że przeprowadzka może nastąpić już w maju, a może dopiero w lipcu.

Zobacz także: Polacy opowiadają, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. "Czy się boimy? Tak"

Przeprowadzka do Dubaju z konfliktem zbrojnym w tle?

Teraz w relacjach na Instagramie Lil Masti odniosła się do swoich przeprowadzkowych planów, a także do napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jej słowa u niektórych mogły wywołać zaskoczenie. Celebrytka podkreślała, że na miejscu zawsze czuje się bezpiecznie i że media w Polsce pokazują jedynie wycinek rzeczywistości. Zaznaczyła, że życie w Emiratach toczy się normalnym rytmem, a mieszkańcy starają się funkcjonować mimo niepokojących doniesień.

Dużo wiadomości jest przeinaczanych, podkoloryzowanych albo też w drugą stronę - bagatelizowanych, że nic się nie dzieje. To, co dla mnie najważniejsze, to mam informacje od wszystkich osób, które tam znam, które tam przebywają, że są bezpieczne. I takie informacje są dla mnie najważniejsze, a nie natłok informacji, które nie do końca są potwierdzone, które dostajemy w internecie - mówiła w sieci Lil Masti.

I dodała:

Wyprowadzamy się za kilka miesięcy i mam nadzieję, że wszystko się do tego czasu uspokoi. Trzymam kciuki, żeby byli bezpieczni.

Zobacz także: Marcelina Zawadzka ze łzami w oczach z bombardowanego Dubaju! "W całym ciele wstrząsy"

W sieci zrobiło się gorąco

W komentarzach, któe można znaleźć na Instagramie, część internautów zarzuciła celebrytce brak wiedzy, inni bronili prawa do własnej opinii i wyboru miejsca do życia, bez względu na okoliczności. Niektórzy podkreślali, że w Polsce też nie jest do końca bezpiecznie. Sama zainteresowana w sieci przekonywała, że decyzja o wyjeździe była przemyślana i podyktowana chęcią rozwoju oraz zapewnienia rodzinie spokoju. Lil Masti nie ukrywa też zachwytu nad standardem życia w Dubaju. Bomby? Te, póki co, chyba nie mają dla niej znaczenia.

Zobacz także: Andziaks siadła nad basenem w Dubaju i zwróciła się do fanów. Influencerka mówi o wybuchach

Zobacz więcej zdjęć. Marcelina Zawadzka w bombardownym Dubaju

Lil Masti zmiażdżyła Brodnicką. Freak-fighterka pokonała mistrzynię świata
Quiz. Czy zgadniesz ile lat miały polskie celebrytki, gdy zostały matkami?
Pytanie 1 z 10
Joanna Opozda

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki