Martwy aktor wróci na ekrany! Val Kilmer "zagra" w nowym filmie... wygenerowany przez AI

2026-03-19 16:08

W 2025 roku media obiegła tragiczna informacja: w wieku 65 lat zmarł Val Kilmer. Jeden z najbardziej cenionych amerykańskich aktorów zostawił po sobie bogaty dorobek artystyczny. Teraz jednak... powróci na ekrany! Wszystko umożliwi sztuczna inteligencja. Co ciekawe, w ten sposób uda się spełnić jedno z życzeń gwiazdora kina.

Val Kilmer - jeden z najbardziej znanych aktorów w Stanach Zjednoczonych - odszedł 1 kwietnia 2025 roku. Gwiazdor nie ukrywał kłopotów ze zdrowiem, ale jego śmierć pogrążyła w rozpaczy fanów na całym świecie. Wkrótce jednak będą oni mogli zobaczyć go ponownie w premierowym filmie! Koncepcja podzieliła widownię, ale uzyskała zgodę bliskich zmarłego.

Val Kilmer był legendą kina. Gwiazdor Hollywood chorował na raka

Zmarły niespełna rok temu aktor słynął zarówno z ról teatralnych i ekranowych, jak i z bardzo bogatego życia osobistego. Pewne jest to, że Val Kilmer należał do największych gwiazd amerykańskiego aktorstwa. W 2017 roku poinformował on fanów o wstrząsającej diagnozie: wykryto u niego nowotwór gardła. Z biegiem lat stan aktora pogarszał się. Ostatecznie, 65-letni Kilmer zmarł po zapaleniu płuc w kwietniu 2025 roku.

Sztuczna inteligencja ożywi aktora. AI spełni jego ostatnie życzenie

Jednym z projektów, nad którymi pracował ciężko chorujący Val Kilmer, był film "As deep as the grave". Aktor miał w nim zagrać postać ojca Fintana, która została wykreowana specjalnie z myślą o właśnie tym gwiazdorze. Jak ujawnił magazyn "Variety", twórcy projektu zdecydowali, że nieżyjący Kilmer i tak pojawi się w filmie. W ten sposób dopnie swojego celu i zgodnie z jednym ze swoich ostatnich życzeń w życiu, będzie wymieniony w napisach końcowych. Scenarzysta i reżyser Coerte Voorhees podkreślił, że nie wyobraża sobie dokończyć "As deep as the grave" bez Vala Kilmera, który był już doskonale przygotowany do pracy na planie nagraniowym, ale pokonała go choroba.

Nieżyjący Val Kilmer w nowym filmie? Rodzina poparła ten pomysł

Choć zastosowanie sztucznej inteligencji (AI) w projektach o charakterze artystycznym wywołuje kontrowersje, to jednak w tym przypadku nie ma mowy o swawolnym wykorzystywaniu wizerunku zmarłej gwiazdy. Nie tylko Val Kilmer chciał wystąpić w nagrywanym właśnie filmie, ale również jego bliscy poparli pomysł zastąpienia go przez nowoczesną technologię.

ZOBACZ TEŻ: Bójka na koncercie zespołu! Wokalista zareagował wulgaryzmami!

Dzieci gwiazdora, córka Mercedes i syn Jack, wyrazili zgodę na wykorzystanie wizerunku i głosu ich zmarłego ojca. Val Kilmer pojawi się więc na ekranie mimo własnej śmierci. Jak czytamy, twórcy wykorzystali zarówno materiały archiwalne, jak i nowsze zdjęcia oraz nagrania aktora. W ten sposób "grana" przez niego postać będzie mogła zestarzeć się w biegu fabuły. Słyszalny będzie też schorowany głos Kilmera, który w wyniku zabiegu tracheotomii był zmieniony. Data premiery "As deep as the grave" nie jest jeszcze znana.

Sonda
Czy sztuczna inteligencja jest groźna?
XAVIER WIŚNIEWSKI: POPULARNE NAZWISKO MI NIE CIĄŻY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki