Najpierw tata w "Tańcu z Gwiazdami", teraz mama u Ibisza. Natsu robi rodzinne wejście do TV? [dużo zdjęć]

Natalia "Natsu" Karczmarczyk coraz odważniej wpuszcza widzów do swojego prywatnego świata. Najpierw zdradziła, że w rodzinnym odcinku "Tańca z Gwiazdami" pojawi się na parkiecie z tatą, a teraz pokazała się w telewizji u boku mamy. Influencerka jest jedną z gościń nowych nagrań do "Demakijażu" Krzysztofa Ibisza i już sam ten duet zapowiada odcinek, który może sporo namieszać.

Natsu odsłania kulisy domu rodzinnego

Twórcy "Demakijażu" od lat grają na emocjach, wspomnieniach i rodzinnych historiach. W tym formacie znane twarze pokazują się z mniej oficjalnej strony, a obecność bliskich zwykle sprawia, że opowieść od razu robi się bardziej osobista. Tym razem w studiu Polsat Café pojawiła się Natsu razem ze swoją mamą – i trudno nie odnieść wrażenia, że to kolejny etap w budowaniu przez influencerkę zupełnie nowego wizerunku.

Przez lata Natalia Karczmarczyk kojarzyła się przede wszystkim z internetem, projektem Team X, szybkim tempem kariery i życiem pod czujnym okiem obserwatorów. Teraz coraz częściej pokazuje jednak, że za ekranowym wizerunkiem stoi też dziewczyna z własną historią, domem i relacjami, które ukształtowały ją, zanim stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych influencerek młodego pokolenia. Jak zdradza produkcja, właśnie to ma wybrzmieć w talk show Polsat Cafe – opowieść o drodze do popularności, świecie internetu i więzi z mamą, która pamięta Natalię jeszcze sprzed całego zamieszania.

Zobacz też: Kim jest Natalia "Natsu" Karczmarczyk? Od Teamu X do "Tańca z Gwiazdami"

I trzeba przyznać, że ten telewizyjny ruch jest bardzo sprytny. Bo o ile social media lubią skrót, filtr i dobrze ustawiony kadr, o tyle program taki jak "Demakijaż" daje przestrzeń na coś więcej – emocję, wspomnienie i rodzinny detal, który zostaje z widzem na dłużej. A w show-biznesie właśnie takie momenty często robią największą robotę.

Mama Natsu w studiu u Ibisza, tata na parkiecie "Tańca z Gwiazdami"

Najciekawsze jest jednak to, że rodzinny wątek u Natsu nie kończy się na jednej telewizyjnej wizycie. Influencerka bierze udział w 18. edycji "Tańca z Gwiazdami" i już zdradziła, że w specjalnym odcinku rodzinnym zatańczy ze swoim tatą. Innymi słowy – mama już pojawiła się u jej boku przed kamerami, a tata dopiero szykuje się do wejścia w blask reflektorów. Oboje kibicują równiez córce na widowni tanecznego show Polsatu. Przypadek? Raczej dobrze przemyślana strategia.

To zresztą bardzo nośny motyw. Widzowie lubią, gdy celebryci przestają być jedynie nazwiskiem z nagłówka i pokazują kawałek prawdziwego życia. Rodzice, rodzinne relacje, wspomnienia z czasów "przed sławą" – to działa znacznie mocniej niż kolejna perfekcyjna fotka z Instagrama. Natsu najwyraźniej świetnie to rozumie i coraz śmielej przesuwa akcent z samej internetowej persony na bardziej osobistą opowieść o sobie.

W "Tańcu z Gwiazdami" taki ruch może jej tylko pomóc. Program od dawna żyje nie tylko choreografiami, ale też historiami uczestników. Gdy w grę wchodzi rodzina, emocje rosną automatycznie. A jeśli Natalia rzeczywiście pokaże się na parkiecie z tatą w równie naturalny sposób, w jaki teraz pokazuje mamę w programie Krzysztofa Ibisza, może zyskać coś więcej niż tylko sympatię fanów – może wygrać uwagę tych widzów, którzy do tej pory patrzyli na nią głównie przez pryzmat internetu.

To już nie tylko influencerka. Natsu gra o coś więcej

Patrząc na kulisy nagrań, widać też wyraźnie, że Natsu coraz pewniej czuje się w telewizji. Nie wygląda na gościa "z doskoku", który przyszedł tylko odbębnić obecność i uśmiechnąć się do zdjęcia. Wręcz przeciwnie – sprawia wrażenie osoby, która doskonale wie, że dziś nie wystarczy już tylko być rozpoznawalną. Trzeba jeszcze umieć opowiedzieć siebie na nowo.

I właśnie dlatego wątek mamy w "Demakijażu" oraz taty w "Tańcu z Gwiazdami" może okazać się dla niej wyjątkowo ważny. To nie są dwa przypadkowe występy, ale element większej układanki – ocieplenia wizerunku, pokazania rodzinnego zaplecza i zbudowania bardziej dojrzałej narracji wokół własnej osoby. Z perspektywy mediów to bardzo wdzięczny materiał. Z perspektywy widza – szansa, by zobaczyć Natsu nie tylko jako gwiazdę sieci, ale po prostu Natalię.

A to bywa najbardziej zaskakujące w całym show-biznesie – kiedy osoba, która przez lata funkcjonowała głównie jako internetowy brand, nagle zaczyna odsłaniać bardziej ludzki, rodzinny i zwyczajny wymiar. Natsu właśnie zrobiła kolejny krok w tym kierunku. Najpierw zapowiedź tańca z tatą, teraz telewizyjne spotkanie z mamą. I wygląda na to, że ten rodzinny rozdział dopiero się rozkręca.

Natsu utarła nosa niedowiarkom. Ma za sobą poważną rozmowę z Pavlović 
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki