Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk zostali oczyszczeni z zarzutów
Początkiem lipca 2025 roku dwóch prezenterów stacji TVN Turbo, Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk, zostało oskarżonych o gwałt na 26-latce i 34-latce. Według Prokuratury Rejonowej Katowice Północ do zdarzenia miało dojść w nocy z 11 na 12 października 2024 roku. Dziennikarze TVN Turbo na Śląsk przyjechali w calach służbowych.
W jedynym z katowickich lokali mieli poznać cztery kobiety. Po wspólnym wieczorze, dwie z nich poszły z Adamem Kornackim i Patrykiem Mikiciukiem do wynajętego apartamentu. Tam miało dojść do wydarzeń, które stały się podstawą oskarżenia. Kobiety miały być również upojone alkoholem, a dziennikarze mieli wykorzystać ten fakt, by doprowadzić je do obcowania płciowego.
Dziennikarze od samego początku zaprzeczali tym oskarżeniom. O sprawie zrobiło się głośno, a TVN Turbo zawiesiło współpracę z prowadzącymi program "Automaniak". Proces Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka był niejawny. W grudniu 2025 roku katowicki Sąd Okręgowy wydał wyrok uniewinniający oskarżonych. Orzeczenie nie było jednak prawomocne i sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego.
Zobacz również: Oskarżeni o gwałt dziennikarze komentują wyrok sądu. "Te brednie zniszczyły mnie, zniszczyły moje życie"
Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk komentują wyrok sądu
W czwartek, 30 lipca odbyła się kolejna rozprawa. Sąd II instancji podtrzymał wyrok z grudnia minionego roku. Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk zostali oczyszczeni z zarzutów i uznani za niewinnych.
Cieszymy się, ze a spaw znalazła już swoje zakończenie i że sąd szybko podjął decyzję. Marzymy o tym, żeby wrócić do osób najbliższych, wrócić do pracy. Ja dziękuję przed wszystkim najbliższym za to, że byli ze mną – powiedział po rozprawie Patryk Mikiciuk.
Chcemy przede wszystkim odetchnąć głębiej po tym wszystkim i zastanowić się co dalej, bo ta sprawa nas niestety dosyć nastygmatyzowała. Nigdy nie zrobiłem nic złego, nie użyłem żadnej przemocy, żadnego podstępu. Od początku byłem przekonany, że tak się to zakończy, choć myślałem, że stanie się to szybciej - dodał Adam Kornacki.
Na razie nie wiadomo czy dziennikarze będą domagać się odszkodowania za fałszywe oskarżenia. Portal Plejada uzyskał również komentarz rzecznika prasowego katowickiego Sądu Apelacyjnego.
Wyrok uniewinniający sądu I instancji został utrzymany w mocy, tak więc apelacja prokuratora została uznana za bezzasadną. Z uwagi na wyłączenie jawności rozprawy odwoławczej szczegółowe powody tego rozstrzygnięcia są objęte tajemnicą - przekazano w oświadczeniu.
Zobacz również: Afera wokół wywiadu Chorosińskiej! Siostra zakonna nie wytrzymała: "Nikt z nas nie jest ponad błędami"