Wiosenna odsłona hitowego serialu "Gliniarze" zbliża się wielkimi krokami, a Piotr Mróz w rozmowie z "Super Expressem" postanowił uchylić rąbka tajemnicy. Aktor opowiada o swoim bohaterze, który w serialowym świecie w ciągu kilku dni rozwiązuje najcięższe sprawy kryminalne i likwiduje całą przestępczość w stolicy. Ale rozmowa z Mrozem nie ogranicza się tylko do ekranowych wyczynów - aktor podzielił się też swoimi doświadczeniami z prawdziwą policją i tym, co myśli o ich codziennej pracy.
Zobacz też: Piotr Mróz rozebrał się na mrozie i wskoczył do lodowatej wody. Tak celebrował nadejście zimy!
"Super Express": - Dużo się będzie działo tej wiosny w "Gliniarzach"?
Piotr Mróz: - Tam się będzie działo jeszcze, jeszcze i jeszcze więcej. Wstaję rano, patrzę w lustro i mówię sobie: "Ej, ty będziesz zmieniał świat". Wychodzę i zawijam tych bandytów! To najskuteczniejszy wydział w Polsce. Mamy zamiar zlikwidować całą przestępczość zorganizowaną stolicy. I prawdopodobnie w tym sezonie nam się to uda.
- W prawdziwym życiu to chyba nie jest takie proste.
- Często rozmawiam z prawdziwymi policjantami. U nas sprawy najcięższego kalibru rozwiązujemy maksymalnie w trzy dni. Im zajmuje to trochę więcej czasu.
- Uważasz, że polscy policjanci robią wszystko, co jest możliwe, żeby to działało?
- Ja generalnie mam szacunek do pracy policji, z racji tego, że wcielam się w nią na ekranie i poznałem życie prawdziwych policjantów. Ale też rok temu zostałem okradziony przy którymś z dyskontów spożywczych. Zgłosiłem to na policję, ale od razu dostałem informację zwrotną, że to raczej będzie nie do wykrycia i czasem po prostu pewne rzeczy, pewna opieszałość i niezaangażowanie ze strony policji powoduje, że dajemy zielone światło przestępcom, żeby dalej byli sprawcami tych małych przestępstw. Bo policjantom się nie chce chodzić, zbierać dowodów, jeżeli kradzież opiewała na kwotę np. paru tysięcy złotych.
- A co skradziono tobie?
- Skradziono mi torbę z siłowni, ale był w niej zegarek, łańcuszek. Oprawca złapał, otworzył drzwi auta, wyjął torbę i uciekł. Zgłosiłem to na policję i to jest raczej nie do wykrycia, więc po prostu policji, czasem mam takie wrażenie, trochę się nie chce. Może nie mają też narzędzi, żeby to zrobić, bo takich spraw mają bardzo, bardzo dużo. Ale szanuję pracę policji, utożsamiam się z mundurem przynajmniej serialowo. Mam jednak wrażenie, że w pewnych sytuacjach powinni być bardziej zaangażowani, bo dają zielone światło na dokonywanie przestępstw.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Nowa kobieta w życiu Piotra Mroza! Aktor zdradza plany na przyszłość
Zobacz naszą galerię: Piotr Mróz wyjawił prawdę o "Gliniarzach". "Wychodzę i zawijam tych bandytów"