Uroczystości pogrzebowe Bożeny Dykiel
Informacja o śmierci 77-letniej Bożeny Dykiel, która odeszła 12 lutego, wywołała ogromne poruszenie w środowisku artystycznym. Gwiazda, kojarzona przez wielu z rolą w serialu „Na Wspólnej”, została pożegnana przez liczne grono koleżanek i kolegów z planu. W swoich wpisach w mediach społecznościowych przyjaciele wspominali jej niezwykłe ciepło oraz życiową mądrość, którymi dzieliła się z otoczeniem każdego dnia.
Uroczystości pogrzebowe wybitnej polskiej aktorki miały miejsce 25 lutego w Kościele Środowisk Twórczych przy placu Teatralnym 18 w stolicy. Uwagę zgromadzonych przykuł portret ustawiony przy urnie, będący fotografią z sesji do produkcji „Na Wspólnej”. Prowadzący nabożeństwo kapłan w swoim kazaniu przywołał pamiętne słowa: „podłość ludzka nie zna granic”, pochodzące z filmu „Wyjście awaryjne”, w którym zagrała zmarła. W trakcie mszy doszło do sytuacji, w której duchowny zmuszony był upomnieć uczestników ceremonii.
Kazanie na pogrzebie Dykiel
Kapłan podczas mszy żałobnej wygłosił pełne emocji słowa, przypominając zgromadzonym bogaty dorobek artystyczny Bożeny Dykiel. Duchowny zwrócił uwagę nie tylko na jej popularne występy w serialach, ale także na wybitne, czasem nieco zapomniane kreacje teatralne i filmowe. W swojej przemowie celebrans wyraźnie zaznaczył, że poprawność polityczna nie była światem bliskim zmarłej gwieździe.
Wsłuchujemy się we wspomnienia o zmarłej. Na pierwszy plan wysuwają się słowa - miłość, przyjaźń, serdeczność, otwartość. (...) Bożena kochała i była kochana. Występowała w teatrach, w filmie, zagrała wiele wspaniałych ról tutaj, naprzeciwko nas, na scenie Teatru Narodowego. (...) Aktorka-żywioł, witalność, energia, pasja. Zawsze perfekcyjna. Mówiła, wspominała: "byłam łobuziakiem, w domu się nie siedziało, życie było na podwórku". Zagrała w wielu filmach. (...) Potem były seriale - "Dom", "Alternatywy 4", wszyscy wiemy, mistrzowska komedia "Wyjście awaryjne", w której Bożena Dykiel wypowiada bardzo mądre w gruncie rzeczy zdanie, że "podłość ludzka nie zna granic". Od ćwierć wieku była kojarzona przez większość widzów z serialem "Na Wspólnej" i to wspaniale, ale chciałem uzmysłowić, że ona już wcześniej miała wielki dorobek artystyczny. Była wspaniałą aktorką - w filmie, teatrze, telewizji. (...) Była absolutnie ewangeliczna i na szczęście zupełnie niesformalizowana, być może dlatego ewangeliczna. Ta poprawność polityczna to nie był jej świat - powiedział.