Skiba rzucił w jej stronę niewybredny żart. Doda odpowiedziała wulgarnym gestem!

2026-06-08 15:03

Doda była jedną z gwiazd festiwalu w Opolu. W wywiadzie udzielonym portalowi Eska.pl piosenkarka wspomniała swój pierwszy występ z 2006 roku. Prowadzący wówczas imprezę Krzysztof Skiba rzucił w stronę artystki niewybredny żart, na który zareagowała ona wulgarnym gestem.

Kariera muzyczna Dody rozpoczęła się w 2002 roku, jednak na opolskiej scenie pojawiła się dopiero cztery lata później, po ogromnym triumfie na festiwalu sopockim. Wokalistka występowała wówczas jeszcze z formacją Virgin i wywalczyła statuetkę SuperJedynki za płytę "Ficca", a także triumfowała w prestiżowym plebiscycie Premier z utworem "Szansa". Wydarzenie to zapisało się w pamięci fanów z uwagi na nietypowy ubiór gwiazdy. Zamiast charakterystycznych szpilek założyła ona sportowe trampki, co wymusiła na niej przebyta wcześniej operacja kręgosłupa.

Doda pamięta swój debiut w Opolu

Po zaprezentowaniu utworu "2 bajki" podczas widowiska "SuperJedynki", wokalistka wspólnie z Tomaszem Lubertem odebrali pierwszą w swoim dorobku złotą płytę za świetne wyniki sprzedaży albumu "Ficca". Kiedy artystka skończyła dziękować publiczności, gospodarz tamtego wieczoru Krzysztof Skiba rzucił ze sceny żart, nawiązujący do jej ilorazu inteligencji.

To była Doda i jej wysokie IQ, które wzięła dzisiaj ze sobą.

Kiedy członkowie zespołu wrócili przed opolską publiczność, aby przyjąć statuetkę za najlepszy album muzyki pop, prezenter zdecydował się na jeszcze bardziej dosadną wypowiedź.

Moim zdaniem Doda mogłaby wygrać jeszcze w kilku konkursach, np. miss mokrego podkoszulka - powiedział, rozbawiając publiczność.

Piosenkarka nie pozostała bierna i momentalnie zareagowała na te słowa bardzo niecenzuralnym ruchem dłoni.

Napięte relacje Dody i Skiby

W odpowiedzi na żart prezentera o wyborach miss w przemoczonych koszulkach artystka pokazała mu środkowy palec, co natychmiast uchwycili fotoreporterzy, a krajowe media ostro skrytykowały jej zachowanie. Dwie dekady po tym incydencie piosenkarka przyznała, że nigdy nie nadarzyła się okazja do rozmowy o tym zajściu z wokalistą formacji Big Cyc. Dotyczy to również innego żartu, który zresztą przypomniano w serialu dokumentalnym o życiu gwiazdy. Zapraszając na scenę kapelę Virgin, Skiba powiedział, że osiemnastoletnia wówczas piosenkarka wcale nie utożsamia się z polskim znaczeniem nazwy własnego zespołu.

Nigdy mnie nie przeprosił. Faktycznie, coś tam ze sceny powiedział do mnie niemiłego i obleśnego, ale ja zawsze potrafiłam sobie sama poradzić. Chyba po prostu pokazałam mu ze sceny "f*ck you" - powiedziała w rozmowie z Eska.pl.

Doda Festiwal Opole 2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki