Maserak wyznał miłość Izie Kunie. Jej reakcja mówi wszystko
Iza Kuna od początku swojej przygody z "Tańcem z Gwiazdami" nie ukrywa, że udział w programie wiąże się dla niej z ogromnymi emocjami. Po pierwszym występie wzruszenie nie mijało. Wręcz przeciwnie - aktorka przyznała, że cały czas towarzyszą jej łzy.
To chyba cały czas nam te łezki wzruszenia. Wzruszam się cały czas! - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".
Kuna nie traktuje jednak swojego udziału w tanecznym show wyłącznie jako rywalizacji o punkty i kolejne tygodnie w programie. Jak podkreśla, chce przekazać widzom coś znacznie ważniejszego.
Zobacz też: Rafał Maserak zachwycony Izą Kuną. Tak o niej mówi! "Kocham"
Rafał Maserak wyznał jej miłość. Iza Kuna odpowiedziała na jego słowa
Aktorka uważa, że jej obecność na parkiecie może być inspiracją dla innych osób. Jej zdaniem najważniejsze jest połączenie dobrej zabawy z pracą i konsekwencją w dążeniu do celu.
Ja myślę, że to jest tym, co robię i tym, o czym mówię, jak mówię. Myślę, że to jest przekaz dla wszystkich, żeby się dobrze bawić, ale też żeby pracować - wyznała Kuna.
Choć zaznacza, że ten przekaz kieruje do wszystkich, nie tylko do kobiet, zdaje sobie sprawę, że jej udział w programie może być szczególnie ważny właśnie dla pań. Aktorka nie ukrywa, że ma świadomość swojego wieku i pozycji, dlatego chce pokazywać, że na nowe wyzwania nigdy nie jest za późno.
Myślę, że to jest przekaz do wszystkich, nie tylko do kobiet, ale oczywiście biorąc pod uwagę, w jakim jestem wieku i jaką kobietą, to pewnie jest to przekaz też do kobiet - mówiła.
Zobacz też: Mało kto wiedział, że Izabela Kuna pracowała w Polsacie. Nie uwierzycie w jakiej roli!
Emocje towarzyszą jej nie tylko podczas samego występu. Rozmowa o tym, co wyznał "Super Expressowi" Rafał Maserak również poruszył aktorkę.
Jestem jeszcze bardziej wzruszona, teraz poleją się łzy - powiedziała "Super Expressowi"
Jej taneczny partner Michał Bartkiewicz również nie ukrywa, że pierwsze występy są dopiero początkiem ich wspólnej drogi. Choć początki nie były łatwe, uważa, że surowe oceny mogą paradoksalnie pomóc im w dalszej rywalizacji.
Było ostro, ale ja uważam, że dobrze, ponieważ jest teraz od czego się odbić i też trzeba budować powoli ten progres. A jak jest od razu, od razu dziewięć czy dziesięć, to jest nuda - tłumaczył.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Olga Frycz zachwyca się partnerem. Kosiński został sam z dzieckiem, bo chciała spędzić z córką kilka dni
Zobacz naszą galerię: Tak Iza Kuna reaguje na zachwyty Maseraka. Juror powiedział o niej „kocham”