Spis treści
W 2025 roku głośno było o dawnym zwycięzcy Eurowizji, ale zdecydowanie nie za sprawą muzycznych sukcesów. Måns Zelmerlöw próbował wrócić na scenę konkursu, jednak w krajowych eliminacjach zajął drugie miejsce. Złość po porażce zeszła na dalszy plan, gdy na jaw wyszły szczegóły jego rozpadającego się małżeństwa. Była żona oskarżyła artystę o poważne przewinienia. Wokalista po części przyznał się do winy, a dziś całą sprawę opisuje z własnej perspektywy w kontrowersyjnej autobiografii.
Måns Zelmerlöw wygrał Eurowizję z hitem "Heroes"
Kariera Månsa Zelmerlöwa zaczęła się od występów w szwedzkich musicalach, a ogólnokrajową rozpoznawalność przyniósł mu udział w programie "Idol" w 2005 roku. Wokalista bardzo chciał zwyciężyć w Konkursie Piosenki Eurowizji. Po nieudanych startach w eliminacjach z piosenkami "Cara mia" i "Hope and glory", odpuścił na kilka lat. Jednak w 2015 roku powrócił z utworem "Heroes" i zdobył pierwsze miejsce. Dzięki wygranej w jubileuszowej edycji Eurowizji, i tak popularny już Szwed zdobył międzynarodową sławę. Obecnie jednak wizerunek muzyka mocno ucierpiał.
Głośny rozwód. Była żona zarzuciła mu zdradę i przemoc, w tle były też mocne używki
Dziesięć lat po eurowizyjnym triumfie, w 2025 roku, Zelmerlöw ponownie zgłosił się do szwedzkich eliminacji, tym razem z utworem "Revolution". Przegrał w finale jedynie z zespołem komediowym KAJ, który wykonał piosenkę "Bara bada bastu". Jego demonstracyjne opuszczenie areny i krytyczne uwagi o wynikach szybko przestały mieć znaczenie. Wkrótce potem jego żona, brytyjska aktorka Ciara Janson, złożyła pozew o rozwód.
Kobieta oskarżyła piosenkarza o zdrady, uzależnienie od narkotyków oraz przemoc domową. Zelmerlöw szybko zaprzeczył oskarżeniom o fizyczną agresję, twierdząc że nigdy nie podniósł ręki na żonę ani synów. Artysta przyznał się jednak później do problemów z kokainą, zaznaczając jednak, że używał jej tylko poza miejscem zamieszkania.
Måns Zelmerlöw napisał autobiografię "Kiedy wszystko upada"
Obecnie sprawa rozwodowa Zelmerlöwa jest już zakończona, a dochodzenie w sprawie oskarżeń o przemoc zostało umorzone, jednak jego kariera wciąż zmaga się ze skutkami skandali z 2025 roku. 40-letni artysta wydał właśnie książkę autobiograficzną, usuwając uprzednio wszystkie wpisy ze swojego profilu na Instagramie.
Książka, nosząca tytuł "Kiedy wszystko upada" (oryg. "När allt faller"), skupia się na trudnym rozwodzie, jego przewinieniach, w tym niewierności i nałogu. Jak wyjawił artysta, ukrył paszporty swoich dzieci, aby powstrzymać byłą żonę przed niekontrolowanym powrotem z synami do Wielkiej Brytanii.
- Kiedy pisałem, próbowałem zarówno poddać się autorefleksji, jak i patrzeć krytycznie. Zdecydowałem się opowiedzieć o swoim doświadczeniu, bo myślę, że mam do tego prawo i muszę odpowiedzieć na ataki, które we mnie wymierzono - wyznał Måns Zelmerlöw na łamach "Dagens Nyheter"
Zobacz też: Sąd zdecydował w sprawie znanego youtubera. Stuu grozi długa odsiadka
Nie wszyscy jednak wierzą w szczerość artysty. Zespół prawny jego byłej żony oświadczył, że nie dano jej szansy na zapoznanie się z tekstem przed premierą. Do sprawy odniosła się również jej przyjaciółka, Camilla Läckberg, którą Zelmerlöw przedstawił w książce (tak jak kilka innych osób, pod pseudonimem) jako "autorkę".
- O wszystkim było cicho. Ale Måns postanowił napisać teraz książkę o wszystkim. Kosztem Ciary. Z tyłu książki pisze dobitnie, że to PRAWDA - co jest odważnym stwierdzeniem - napisała kobieta na Instagramie.
Wszystko wskazuje na to, że zamieszanie wokół wokalisty szybko nie minie. Na ten moment kontrowersje związane z książką pozostają jednak przede wszystkim w szwedzkich mediach.