Historię o zapoznaniu późniejszego męża Anna Komorowska opowiedziała w 2015 roku na łamach "Super Express". Wspominała wówczas, że poznali się w wiosną na rajdzie harcerskim w Puszczy Kampinoskiej. Chociaż najpierw poznała... buty Komorowskiego, takie jakie w tamtych czasach mało, kto miał! Koledzy pożyczali obuwie od późniejszego prezydenta, bo były wyjątkowe. Pani Anna zapamiętała fajne buty, niezwykle atrakcyjne: żółte, amerykańskie, ale ich właściciel... wcale nie wpadł jej na początku w oko!
Jak wspominała w innym wywiadzie, że gdy Komorowski przyszedł na rajd w tych żółtych turystycznych butach, to ona stała wtedy pod rozłożystą sosną, pełniąc funkcję drużynowej. To wtedy przedstawił się jej 18-letni Bronisław: - Nie padłam plackiem. Ktoś inny mi się podobał – przyznała szczerze w rozmowie z "Dużym Formatem". Parą zostali jednak dopiero po dwóch latach. - Mąż był bardzo szarmancki, błyskotliwy, z fajnym poczuciem humoru, pełen pomysłów - rozpływała się nad mężem we wspomnianej rozmowie z "Super Expressem" roku Anna Komorowska. Gdy zaczęli się ze sobą spotykać byli studentami. Anna studiowała filologię klasyczną, a Bronisław historię.
- Zawsze staraliśmy się spotykać podczas tzw. okienek, przerw pomiędzy zajęciami. Podczas jednego z takich spotkań mąż mi się oświadczył. Była jesień. Spacerowaliśmy po Krakowskim Przedmieściu. Zapytał, czy wyjdę za niego, a ja bez wahania się zgodziłam. Pierścionek wybraliśmy razem. Poszliśmy do sklepu jubilerskiego na Nowym Świecie. Od razu spodobał nam się ten sam pierścionek - mówiła o początkach relacji i oświadczynach Komorowska.
Zresztą pierścionek ten Komorowska ma cały czas. To szeroka srebrna obrączka z wtopionymi kamykami. Ślub wzięli w Warszawie w 1977 roku w kościele św. Antoniego Padewskiego. - Po mszy zaprosiliśmy najbliższą rodzinę na obiad, wieczorem zaprosiliśmy przyjaciół. Nasz związek pobłogosławił zaprzyjaźniony ksiądz. Śmiejemy się, że do dzisiaj ponosi tego skutki. Poprosiliśmy go bowiem o ochrzczenie naszych dzieci i potem wnuków, udzielał również ślubu naszym dzieciom - wspominała w "SE" Anna Komorowska.
NIŻEJ ZDJĘCIA Z BIDY RUSKIEJ, MIESJCA, W KTÓRYM MIESZKAJĄ KOMOROWSCY