Przemysław Czarnek stawia na rodzinę
Przemysław Czarnek bardzo mocno podkreśla w swoich wystąpieniach, że fundamentem życia człowieka jest rodzina. Zawsze mówi, że rodzina to oczywiście matka, ojciec i dzieci oraz zaznacza, jak ważne jest dla wychowania młodego człowieka wzrastanie w pełnej, kochającej się rodzinie, w której ważne są tradycyjne wartości. On sam od ponad 25 lat tworzy szczęśliwą rodzinę z żoną Katarzyną oraz dwojgiem dzieci: córką Julią (która już jest dorosła i niedawno założyła własną rodzinę) i synem Mateuszem, a od pewnego czasu ma też zięcia, o którym mówi, że jest to wspaniały chłopak, i wnuka Aleksandra, który ma już piętnaście miesięcy. Do tego Czarnek pochwalił się, że czeka na... wnuczkę!
Mało kto wie, że Czarnek w młodości stracił oboje rodziców
Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że polityk ma za sobą ogromny dramat. Dotknęła go olbrzymia tragedia, gdy był młodym człowiekiem, który dopiero zaczynał życie na własny rachunek i układa swój świat: odeszli jego rodzice. W 2001 roku zmarła jego ukochana mama, która chorowała na nowotwór. Miała tylko 44 lata. Osiem lat później zmarł jego tata, który od lat chorował na stwardnienie rozsiane.
Niegdyś Czarnek wspominał, że jego mama pracowała jako pielęgniarka. Opowiadał, że przyglądał się jej pracy, a nawet jeździł z nią na wizyty domowe:
Normalny, zwykły Polak to pielęgniarka, świetnie wykształcona w naszych, polskich uczelniach medycznych. To kobieta niezwykle opiekuńcza, z wielką estymą dla drugiego człowieka, oddana służbie. Bo jej praca to służba – wiem to, bo moja świętej pamięci mama była pielęgniarką, widziałem, jak ta praca wygląda. Jeździłem na patronaże razem z mamą, uczestniczyłem w tym wszystkim - przyznał.
Patronaże to obowiązkowe i bezpłatne wizyty położnej środowiskowej (lub rzadziej pielęgniarki) w domu rodziców noworodka, odbywające się w pierwszych tygodniach po porodzie. Ich głównym celem jest ocena stanu zdrowia matki i dziecka oraz wsparcie młodych rodziców w opiece nad maluchem.
Polityk wychowywał się u księdza, który był jego kuzynem
Sprawę dramatu, który ma za sobą polityk Prawa i Sprawiedliwości, kilka lat temu opisywano w mediach: - Czarnek był wychowywany przez księdza z KUL, krewnego, który najpierw zajął się nim po śmierci rodziców - mówił jeden z rozmówców portalu natemat.pl. KUL to także uczelnia, na której studiował przyszły polityk. Czarnek jednak trafił pod opiekę wspomnianego księdza, swego krewnego, nieco wcześniej niż odeszli jego rodzice, bo już w wieku 15 lat, ale wówczas chodziło o to, że przeprowadził się do Lublina, by się tam uczyć w szkole średniej.
NIŻEJ ZOBACZYCIE, JAK WYGLĄDA W ŚRODKU DOM CZARNKA