Od kilku dni wszyscy mówią o Mai Chwalińskiej. Polska tenisistka w minioną sobotę (6 czerwca) grała w finale French Open. Niestety przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6, ale pokazała olbrzymią wolę walki i wyjątkowe umiejętności. Jej gra zwróciła uwagę wielu ekspertów od tenisa i wybitnych sportowców. Maję pokochała cała Polska. W poniedziałek (8 czerwca) Chwalińska wróciła do Polski. Na lotnisku została powitana przez kibiców. Potem wystąpiła na konferencji prasowej, udzielała wywiadów, a wieczorem gościła w programie "Fakty po Faktach". Jak sama mówiła w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską:
- Jeszcze do końca nie dotarło do mnie to, co stało się w Paryżu. Na pewno jest zmęczenie i będzie jeszcze większe, bo spadną ze mnie emocje. Na razie mam jeszcze dużo adrenaliny. Teraz będę miała chwilę, żeby przetrawić wszystko to, co się wydarzyło - przyznała młoda tenisistka.
Zmaganiami Polki na korcie interesowali się też ludzie polityki. Kciuki za Maję Chwalińską trzymali m.in. Przemysław Czarnek, premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz czy pierwsza dama Marta Nawrocka. Wszyscy oni gratulowali też tenisistce jej sukcesu dojścia do finału i pięknej walki o najwyższe trofeum.
Niektórzy mieli też okazję spotkać Chwalińską. Wspólnym zdjęciem z zawodniczką pochwalił się poseł Konfederacji, Bartłomiej Pejo, prywatnie zięć Janusza Korwin-Mikkego. Parlamentarzysta tak opisał spotkanie z młodą gwiazdą:
Dzisiaj miałem przyjemność osobiście pogratulować Mai Chwalińskiej jej fantastycznego sukcesu. Dotarcie do finału Roland Garros to osiągnięcie, które przejdzie do historii polskiego tenisa. Maja pokazała ogromny charakter, determinację i wolę walki, inspirując tysiące młodych sportowców w całej Polsce. Choć w sporcie liczą się trofea, czasem jeszcze ważniejsza jest droga do sukcesu. A Twoja droga do finału była prawdziwym pokazem ambicji, ciężkiej pracy i wiary we własne możliwości - napisał polityk.
Pejo dodał, że dziękuje za emocje, które dała tenisistka polskim kibicom, a także za godne reprezentowanie naszego kraju na światowych kortach: - Gratuluję wspaniałego wyniku i życzę kolejnych sukcesów. Jestem przekonany, że to dopiero początek wielkich osiągnięć. Brawo, Maja! - podsumował.
Jego wpis w mediach społecznościowych od razu wypatrzyli internauci no i się zaczęło! Nie zostawili oni na pośle suchej nitki:
- Nie podpinaj się pod jej sukces; Politycy z dala od Mai; Sępy już krążą a dziewczyna nie bardzo ma jak dać dyla; Bardziej nie mogłeś wejść w obiektyw?; Niech Pan spokojnie popatrzy na to zdjęcie i je rzetelnie oceni, względem opisu jakiemu towarzyszy...; Polscy politycy nie umieją się zachować oni tylko siebie promują kosztem prawdziwych bohaterów Polski; To Jej sukces, a to ty wypinasz klatę...
SPRAWDŹ: Kasia Tusk specjalnie poleciała na mecz Chwalińskiej. "Go! Go! Go!"