"Zabiorę Ciebie i grupę Twoich znajomych (do 5 osób) na nocowankę w jednym z malowniczych, chillowych miejsc na mapie Mazowsza. W planie m.in kolacja, wspólny maraton filmowy, karaoke, zdrowe przekąski i poranne aeroby. Do zobaczenia!" - napisała Wieniawa w opisie aukcji. Nocowanka z celebrytką warta jest aktualnie (środa, 21 stycznia, godzina 15.00) ponad 85 tysięcy złotych.
"Julcia, Julcia, zapowiada się piękna i długa noc. Uważam, że jesteś warta dużo, dużo więcej. Dlatego przebiję każdą ofertę. Oczywiście wykupię ci też lot private jetem prosto tutaj do mnie do Tajlandii. Daj mi tylko i wyłącznie znać, czy jeśli wykupię wspólne nocowanie, a przebiję każdego, to nie ulega żadnej wątpliwości, to czy przylecisz private jetem do mnie do Tajlandii" - napisał freak fighter tuż po tym, jak rozpoczęła się aukcja Wieniawy.
Jest chętny na noc z Wieniawą! Prawie jak w filmie "Niemoralna propozycja"... Prawie
Amadeusz Ferrari napisał do Julii Wieniawy. "Jeśli przyjmiesz moje zaproszenie i przylecisz do mnie do Tajlandii, to kwota zostanie podwojona"
Minęło kilka dni i "Ferrari" ponownie zaczepił celebrytkę na Instagramie.
"Księżniczko, widziałem licytację i jej obecną wartość. Dobry początek, lecz nie finał. Jeśli przyjmiesz moje zaproszenie i przylecisz do mnie do Tajlandii, to kwota zostanie podwojona, bez względu na to, gdzie się zatrzyma. Tak działa decyzja, nie emocja. Są spotkania, które nie powstają z przypadku, lecz z milczącej zgody losu. Prywatny lot, najwyższy standard, cisza, spokój i czas, który płynie wolniej. Nie przyjeżdżasz spełniać oczekiwań - przyjeżdżasz być goszczona. Czekam na Twoją odpowiedź" - napisał Roślik.
i
Julia Wieniawa ostro o swojej licytacji na WOŚP. "Jestem młodą kobietą, więc trzeba mnie całkowicie sprowadzić do obiektu se**ualnego"
Wieniawa nie odpowiedziała jeszcze "Ferrariemu", a przynajmniej nie uczyniła tego publicznie, ale również zabrała głos w sprawie licytacji.
Amadeusz Ferrari bez litości uderzył w Stanowskiego! Nazwał go hieną, nie mógł opanować emocji!
"Ilość obleśnych komentarzy od facetów (chociaż kobiet też) jakie dostałam na różnych forach w temacie mojej nocowanki jest przerażająca. Mimo, że moja licytacja niczym właściwie się nie różni od np. powszechnych licytacji kolacji z gwiazdą czy różnych zabawnych w stylu posprzątania komuś domu. Ale jestem młodą kobietą, więc trzeba mnie całkowicie sprowadzić do obiektu se**ualnego i dopisać różne podteksty" - zaznaczyła Wieniawa.