Henryk Kasperczak otarł się o śmierć! Legendarny trener uniknął masakry przez przypadek

Henryk Kasperczak, który 10 lipca skończy 80 lat, medalista mistrzostw świata i jeden z najbardziej cenionych polskich trenerów. Jego życie to pasmo sukcesów, ale mało kto wie, że jego niezwykła historia mogła skończyć się tragicznie podczas pracy w Afryce. Wystarczyła jedna decyzja, by uniknąć krwawej jatki w restauracji. To był moment, w którym o życiu i śmierci zadecydował zwykły przypadek.

  • Legendarny polski trener Henryk Kasperczak otarł się o śmierć w Afryce, a jego życie uratował niezwykły zbieg okoliczności.
  • Prowadząc kadrę Mali, ikona polskiej piłki cudem uniknęła masakry w restauracji, zmieniając plany na chwilę przed zamachem terrorystycznym.
  • Dowiedz się, jak jedna decyzja zadecydowała o losie słynnego szkoleniowca i jakie jeszcze niesamowite historie kryje jego bogata kariera.

O krok od tragedii. Tak uniknął śmierci w zamachu

Henryk Kasperczak, prowadząc reprezentację Mali, odnosił historyczne sukcesy, ale to właśnie tam los wystawił go na najcięższą próbę. Pewnego dnia, wraz z grupą innych trenerów, wybrał się na obiad do swojej ulubionej restauracji w stolicy kraju, Bamako. Na miejscu okazało się jednak, że brakuje wolnych stolików. Zrezygnowani, musieli poszukać innego lokalu.

- Wybraliśmy lokal może z 300 metrów dalej. Mieliśmy niesamowite szczęście, bo niedługo później w barze, do którego nie udało nam się dostać, był zamach. Do restauracji wpadła grupa mężczyzn i rozstrzelała bardzo dużo ludzi – opowiadał po latach w wywiadzie dla WP SportoweFakty.

Przeczytaj także: Były reprezentant Polski walczy w sądzie o 204 tys. zł. Mocne oskarżenia w kierunku tancerki z TZG

Ta jedna, z pozoru błaha decyzja o zmianie miejsca ocaliła mu życie. Gdyby w lokalu znalazł się dla nich wolny stolik, historia legendarnego trenera mogłaby mieć tragiczny finał.

Został królem Afryki i dostał... działkę ziemi

Praca w Afryce przyniosła Kasperczakowi nie tylko mrożące krew w żyłach wspomnienia, ale także ogromne sukcesy i szacunek. Z reprezentacją Wybrzeża Kości Słoniowej zdobył brązowy medal Pucharu Narodów Afryki w 1994 roku, a z kadrą Mali osiem lat później zajął historyczne, czwarte miejsce. Ten drugi sukces był tak wielką sensacją, że władze kraju postanowiły go sowicie wynagrodzić.

- Podobnie, jak zawodnicy, otrzymałem 1200 metrów kwadratowych ziemi w stolicy – Bamako. Mógłbym tam trzy domki postawić - mówił. Kasperczak jednak nie zamierzał osiedlać się w Afryce. Zrobił coś, co wprawiło wielu w osłupienie. - Nie chciałem jednak mieszkać w Mali, po co miałem to trzymać? Oddałem tę ziemię dla biednych do podziału – wyznał trener, pokazując swoją wielką klasę.

Zobacz też: MŚ 2026. Portugalia - Chorwacja: Ivana Knoll kibicowała w samym staniku i grzmi! "Przynajmniej graliśmy fair"

Od medali na mundialu po trenerskie laury

Zanim Henryk Kasperczak stał się cenionym na świecie trenerem, sam był wybitnym piłkarzem. Jako zawodnik Stali Mielec dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski. Był kluczową postacią legendarnej drużyny Kazimierza Górskiego, z którą w 1974 roku zdobył medal na mistrzostwach świata w RFN, a dwa lata później srebro na igrzyskach olimpijskich w Montrealu. Po zakończeniu kariery piłkarskiej z sukcesami prowadził francuskie kluby, zdobywając m.in. Puchar Francji z FC Metz. W Polsce jego nazwisko kojarzone jest przede wszystkim z potęgą Wisły Kraków, z którą na początku XXI wieku dwukrotnie zdobył mistrzostwo Polski i z powodzeniem rywalizował w europejskich pucharach.

DRAMAT! TRENER DOWIEDZIAŁ SIĘ O ŚMIERCI OJCA PODCZAS KONFERENCJI NA MUNDIALU
QUIZ. Test o mundialach! Tylko dla prawdziwych ekspertów! Żadnych pytań o Polskę
Pytanie 1 z 11
Mistrzostwa świata broni Argentyna. Ile razy w historii udała się ta sztuka w historii mundiali?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki