FIFA mogłaby odebrać Stanom mistrzostwa świata 2026? W tej sprawie głos zabrali... Rosjanie
Operacja porwania Nicolasa Maduro wywołała mieszane uczucia w światowej opinii publicznej. Liczni eksperci nie mają wątpliwości, że upadły wenezuelski dyktator doprowadził swój kraj do ruiny, ale też faktem jest, że USA postępując w ten sposób (tj. podejmując działania bez zgody ONZ) złamało prawo międzynarodowe. W świetle tych działań prezydenta Trumpa tym bardziej kuriozalnie wygląda przyznanie mu Nagrody Pokoju FIFA, co miało miejsce na początku grudnia 2025 roku, choć już wtedy wywoływało to co najwyżej uśmiechy politowania. Szybko pojawiły się także pytania o organizację mundialu przez USA.
Co dość ironiczne, bardzo głośno w tej sprawie wypowiadają się... Rosjanie, choć – jakkolwiek to nie brzmi – trudno w pewnych aspektach odmówić im racji. O sytuacji wypowiedział się honorowy prezydent Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej, Wiaczesław Kołoskow. – Mają podstawy (pozbawić USA mundialu – przyp. red.), ale tego nie zrobią. Nie zrobili nic Izraelowi - niezależnie od tego, jak bardzo inne federacje o to zabiegały. Tutaj będzie tak samo – powiedział w rozmowie z rosyjskim portalem „Sports”. Trudno odmówić mu racji – FIFA, mimo wielu nacisków, nie wykluczyła z rozgrywek Izraela, który jest odpowiedzialny za śmierć setek tysięcy palestyńskich cywili i wciąż dokonuje ludobójstwa w Gazie. Wypominanie tego przez Rosjan brzmi jednak kuriozalnie, bo sami są w trakcie dokonywania inwazji na Ukrainę, za co zresztą zostali przez FIFA wykluczeni z międzynarodowych rozgrywek.
Żarty się skończyły! Donald Tusk podjął decyzję ws. kiboli. Rzecznik rządu potwierdza
Kołoskow wskazuje powód, dla którego FIFA nie zdecyduje się na odebranie USA organizacji mistrzostw świata, które zaczną się już za kilka miesięcy. – Wydali miliardy dolarów na organizację mistrzostw świata. Najprawdopodobniej, jeśli pojawiłaby się próba odebrania prawa do ich organizacji, zostaną nałożone skrajne sankcje. Trump wkroczy i całkowicie odwoła mundial, a wtedy FIFA zbankrutuje – ocenił. Pretensje Rosjan są absurdalne nie tylko z powodu faktu, że sami (słusznie) zostali wykluczeni z FIFA i UEFA. Kolejnym jest to, że w trakcie przygotowań do mundialu w 2018 roku właśnie w Rosji, kraj ten zaanektował należący do Ukrainy Krym – wówczas FIFA również nie zdecydowała się na odebranie Rosji organizacji mundialu, ale wiadomo, że Kołoskow tym przykładem się nie posłuży.
Pokaz siły Trumpa w Wenezueli. Teraz Grenlandia? „Europa ma twardy orzech do zgryzienia”
Trudno spodziewać się jakiegokolwiek ruchu ze strony FIFA. Gianni Infantino pozostaje w świetnych stosunkach z USA, a mundial zacznie się już za kilka miesięcy. Jeśli nie odebrano Rosji mundialu 12 lat temu, to tym bardziej nie zostanie on odebrany USA w tej chwili – wówczas FIFA miała zdecydowanie większe pole manewru, ponieważ aneksji Krymu dokonano w 2014 roku, więc potencjalnie zdołałaby do 2018 roku wyznaczyć nowego gospodarza i zorganizować mundial w innym miejscu (wyboru Rosji dokonano w 2010 r.).