Zagryzły Marcina na śmierć, gdy zbierał grzyby. Proces właściciela psów odroczony

2026-09-25 12:28

Nie 25 września, lecz dopiero 26 października rozpocznie się przed Sądem Okręgowym w Zielonej Górze proces Piotra M., właściciela trzech psów oskarżonego w związku z tragiczną śmiercią 46-letniego Marcina. Mężczyzna został śmiertelnie pogryziony przez zwierzęta, które wydostały się z terenu strzelnicy. Obrona przekonuje, że oskarżony potrzebuje więcej czasu na zapoznanie się z aktami sprawy.

Miesiąc więcej na przygotowanie obrony

Rozpoczęcie procesu Piotra M. zaplanowano pierwotnie na 25 września. Termin został jednak przesunięty o miesiąc. Sąd przychylił się do wniosku obrony, argumentującej, że oskarżony nie miał realnej możliwości zapoznania się z obszernym materiałem dowodowym.

Jak podkreśla obrońca Piotra M., mec. Witold Majchrzak, jego klient nie miał dostępu do wszystkich akt sprawy.

– To były głównie w sądzie apelacyjnym. Oskarżony nie mógł tych akt dostać. Natomiast jeżeli chodzi o formę elektroniczną bardzo ciężko otworzyć to i nie sądzę, że w warunkach aresztu to się uda – mówił w rozmowie z Radiem ESKA mec. Majchrzak.

Obrona nie zgadza się również z ustaleniami śledczych i podważa sam akt oskarżenia skierowany przez prokuraturę.

– Jeżeli w ogóle było jakieś działanie, to działanie co najwyżej nieumyślne – przekonuje adwokat. – Sposób wydostania się tych psów na zewnątrz i siatka tuż po zdarzeniu była przecięta i tam znaleziono, jak dzisiaj była o tym mowa, DNA dwóch obcych osób.

Piotr M. pozostanie w areszcie

Podczas piątkowego posiedzenia sąd zdecydował również o przedłużeniu tymczasowego aresztowania Piotra M. o kolejne trzy miesiące.

– Aktualnie do stycznia 2027 roku i do tego momentu, zakładając, że sąd drugiej instancji w przypadku złożenia zażalenia utrzyma to postanowienie Sądu Okręgowego, to do tego momentu ten środek będzie stosowany – wyjaśnił prokurator Robert Gabryszak.

Piotr M., właściciel strzelnicy i były policjant, odpowie przed sądem za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią pokrzywdzonego. Prokuratura zarzuca mu także znęcanie się nad psami.

Tragiczny atak w lesie

Do dramatycznych wydarzeń doszło 12 października ubiegłego roku. Marcin, zawodowy kierowca ciężarówki, zatrzymał się na Miejscu Obsługi Podróżnych Racula pod Zieloną Górą, korzystając z obowiązkowej przerwy w pracy. Wolny czas postanowił spędzić na grzybobraniu w pobliskim lesie.

W pewnym momencie 46-latek został zaatakowany przez trzy duże psy, które – jak ustalili śledczy – wydostały się z terenu pobliskiej strzelnicy. Mężczyzna doznał rozległych obrażeń. W ciężkim stanie trafił do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować jego życia.

Śledczy: właściciel znał problem

Po tragedii policjanci zatrzymali 53-letniego właściciela owczarków. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, której następstwem była śmierć pokrzywdzonego. Za ten czyn grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Jak wynika z wcześniejszych ustaleń prokuratury, Piotr M. miał być wielokrotnie informowany o agresywnym zachowaniu swoich psów. Śledczy twierdzą również, że wiedział o wcześniejszych przypadkach wydostawania się zwierząt poza teren posesji. To właśnie te okoliczności będą jednymi z kluczowych kwestii podczas procesu, który ma rozpocząć się 26 października przed Sądem Okręgowym w Zielonej Górze.

QUIZ o zwierzętach. Czy rozpoznasz 13 ras psów? 13/13 zdobędą prawdziwi znawcy!
Pytanie 1 z 13
1. Na początek łatwizna. Jak nazywa się ta rasa?
Labrador Reriever
Psy zagryzły owce w Maruszowej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI