Rodzinny horror w Kielcach! Reporterka "Super Expressu" była na miejscu tragedii, widziała przerażający moment

2026-10-13 17:19

Ofiary miały poważne obrażenia głowy - to nieoficjalne ustalenia dotyczące rodzinnej tragedii na jednym z kieleckich osiedli. Według naszych informacji 55-letni mężczyzna najprawdopodobniej zamordował siekierą swoją żonę oraz dwóch synów w wieku 16 i 18 lat. Następnie popełnił samobójstwo. Jego ciało znaleziono wiszące na balkonie. Reporterka „Super Expressu”, Anita Leszaj, była na miejscu tragedii i widziała przerażający moment wynoszenia ciał w workach. Oficjalne przyczyny śmierci wszystkich czterech osób zostaną ustalone po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

Rodzinna tragedia w Kielcach. 55-latek najprawdopodobniej zabił żonę i synów

Do rodzinnej tragedii doszło najpewniej w poniedziałek, 12 października, w późnych godzinach wieczornych. Sąsiedzi około godziny 22 mieli słyszeć niepokojące odgłosy dobiegające z mieszkania rodziny. Jak ustaliło Radio Eska, prawdopodobny sprawca, 55-letni mężczyzna, pracował jako ochroniarz. Według nieoficjalnych ustaleń feralnego dnia z niewiadomych na tę chwilę przyczyn wziął siekierę i brutalnie zabił swoją żonę. Następnie pozbawił życia również dwóch synów w wieku 16 i 18 lat, po czym popełnił samobójstwo. Jego ciało znaleziono wiszące na balkonie. To właśnie ten widok skłonił sąsiadów do natychmiastowego wezwania policji.

Jak wyjaśnia prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, na tę chwilę śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza. Najbardziej prawdopodobna wydaje się jednak wersja tzw. zabójstwa suicydalnego, czyli sytuacji, w której sprawca najpierw zabija trzy osoby, a następnie popełnia samobójstwo. Na miejscu tragedii cały czas pracują śledczy.

- Celem tych czynności jest zabezpieczenie śladów oraz zabezpieczenie ewentualnych narzędzi zbrodni, jeżeli zostaną one ujawnione. Natomiast co do przyczyn zgonów wszystkich tych czterech osób, będziemy mogli się wypowiedzieć dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok – informował prok. Daniel Prokopowicz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Sąsiedzi wstrząśnięci tragedią. „Wydawał się spokojnym człowiekiem”

Jak ustaliło Radio Eska, mężczyzna podejrzewany o zabójstwo rodziny nie leczył się psychiatrycznie, a wcześniej nie pojawiały się sygnały wskazujące na agresję czy przemoc domową. Sąsiedzi są wstrząśnięci tragedią. Rodzina sprawiała wrażenie zgodnej i spokojnej, a nic nie wskazywało na to, że może dojść do tak dramatycznych wydarzeń.

- Dobrze im się powodziło, nie wiadomo, co się mogło wydarzyć. Może to depresja? Tego mężczyznę wszyscy znali, chodził z psem po osiedlu, mówiliśmy sobie „dzień dobry”, wydawał się spokojnym człowiekiem.

– To był taki zwyczajny człowiek, można było z nim porozmawiać. To, co się dzieje, to jest tragedia. Może zmagał się z depresją albo miał jakieś inne problemy? Trudno powiedzieć – relacjonują zszokowani mieszkańcy bloku.

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys bądź masz myśli samobójcze, zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • Strona internetowa pokonackryzys.pl

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Karpacz 2026 | Anna Rulkiewicz, Grupa Luxmed | SZORT 2

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI