Spis treści
Kim jest ranny policjant Jakub Kulik?
Cała Polska usłyszała o nim w sobotę, gdy jego heroiczna postawa pomogła zatrzymać niebezpiecznego zamachowca. Mowa o starszym posterunkowym Jakubie Kuliku, jednym z dwóch policjantów, którzy wzięli udział w wymianie ognia na krakowskim Rynku. Choć jego nazwisko jest teraz na ustach wszystkich, dla wielu osób od lat był cichym bohaterem.
Starszy posterunkowy Jakub Kulik to policjant, który służył też jako żołnierz elitarnej jednostki desantowej, a od dekady jest strażakiem-ochotnikiem. Zanim założył policyjny mundur, służył w 18. Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym. To część słynnej 6. Brygady Powietrznodesantowej im. gen. Stanisława Sosabowskiego. Służba w wojsku to jednak nie wszystko.
Około dziesięciu lat temu dołączył do Ochotniczej Straży Pożarnej Leszczyny w Bielsku-Białej. Jego prezes, Władysław Szypuła, nie kryje wzruszenia, mówiąc o rannym druhu.
Dla niego służba była wszystkim. Wyjeżdżał na akcje. To nasza powinność: mamy chronić, bronić ludzi, dbać o ich bezpieczeństwo, dbać o ich majątek, o ich życie. Takich ludzi najbardziej potrzeba. Jestem dumny, że takiego strażaka mamy u siebie - powiedział.
Prezes Szypuła opisuje Jakuba Kulika jako człowieka, który ma "serce na dłoni". Podkreśla, że to osoba energiczna, zmotywowana i taka, na którą zawsze można liczyć. W jego rodzinnej okolicy, w parafiach na Leszczynach i osiedlu Złote Łany, wierni modlą się o jego powrót do zdrowia.
Heroiczna postawa policjantów
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotnie popołudnie. To wtedy zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego w Krakowie i otworzył ogień do przypadkowych ludzi. Wybuchła panika. Bilans ataku jest tragiczny – zginęło sześć osób, a szesnaście zostało rannych.
Na miejscu niemal natychmiast pojawili się policjanci. To właśnie wtedy starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański podjęli interwencję, która zakończyła krwawą strzelaninę w Krakowie. Obaj funkcjonariusze, nie zważając na własne bezpieczeństwo, ruszyli w stronę napastnika i wdali się z nim w wymianę ognia. Dzięki ich odwadze udało się zneutralizować zamachowca i zapobiec jeszcze większej tragedii. Niestety, obaj policjanci zostali ciężko ranni.
Ich postawę skomentował premier Donald Tusk, który jeszcze w sobotę wieczorem zabrał głos w tej sprawie.
Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie. Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia. Ich stan jest poważny, ale są pod bardzo dobrą opieką. Cała Polska trzyma za Was kciuki - zaznaczył premier.
"Potrzebna każda kropla krwi". Apel o pomoc dla bohatera
Stan starszego posterunkowego Jakuba Kulika jest bardzo poważny. Policjant ma niesprawne jedno płuco i walczy o życie w jednym z krakowskich szpitali. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że został już wybudzony. Informacje o jego stanie zdrowia poruszyły nie tylko jego obecnych kolegów z policji, ale także byłych towarzyszy broni z elitarnej jednostki wojskowej.
To właśnie żołnierze z 6. Brygady Powietrznodesantowej, gdzie Jakub Kulik służył przed wstąpieniem do policji, wystosowali dramatyczny apel. Podkreślają w nim, że każda kropla krwi jest teraz na wagę złota.
Dziś sam walczy o życie i pilnie potrzebuje naszej pomocy. Jakub jest bohaterem, który ratował innych, a teraz to on potrzebuje wsparcia. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Dlatego zwracamy się do wszystkich żołnierzy, pracowników wojska, rodzin oraz ludzi dobrej woli – jeśli możecie oddać krew, pomóżcie Jakubowi - zaznaczyli.
W związku z tragicznymi wydarzeniami ruszył pilny apel o krew dla policjanta, który potrzebuje krwi rzadkiej grupy AB Rh+. To jedyny sposób, by realnie pomóc bohaterowi, który bez wahania stanął w obronie niewinnych ludzi. Jego postawa, gotowość do najwyższego poświęcenia w służbie, jest teraz symbolem odwagi dla całego kraju. Odpowiedź na apel i oddanie krwi to najpiękniejszy gest solidarności, jakiego można udzielić jemu i jego rodzinie w tych dramatycznych chwilach.