Jak doszło do wypadku z windą? Relacja 83-letniej pasażerki
O sprawie informowaliśmy już TUTAJ.
Pani Maria, mieszkanka bloku na piątym piętrze, wyszła na chwilę z mieszkania. Po powrocie wsiadła do windy, aby dostać się na swoje piętro. Niestety, na wysokości czwartego piętra winda zaczęła spadać! Kabina zatrzymała się dopiero na wysokości drugiego piętra, prawdopodobnie dzięki zadziałaniu hamulca bezpieczeństwa. Chwilę później rozległ się potężny huk. Mechanizm napędowy windy, znajdujący się na 11. piętrze, zerwał się i runął wprost na wagonik, w którym była uwięziona pasażerka.
„Ta winda utknęła między piętrami, żona nie mogła sama się wydostać. Wyciągnęli ją strażacy” – relacjonuje mąż poszkodowanej w rozmowie z „Super Expressem”.
Winda wydawała niepokojące dźwięki? Mieszkańcy bloku zaniepokojeni
Mąż pani Marii wspomina, że na kilka dni przed wypadkiem winda wydawała nieprzyjemne dźwięki podczas jazdy. „Być może to był symptom awarii” – zastanawia się. Inna mieszkanka bloku przy ul. Armii Krajowej 93 dodaje: „Nie chcę myśleć, co by było, gdyby w windzie znajdowała się wtedy osoba z maleńkim dzieckiem”.
W wyniku wypadku 83-latka doznała poważnego urazu nogi. Początkowo lekarze założyli gips, jednak następnego dnia po wypadku podjęto decyzję o operacji złamanej kończyny.
Co dalej z windą w bloku przy ul. Armii Krajowej?
Po wypadku winda została wyłączona z użytku. Mieszkańcy bloku obawiają się o swoje bezpieczeństwo i domagają się dokładnego sprawdzenia stanu technicznego wszystkich wind w budynku. Dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku trwa.
Polecany artykuł: