Płońsk w szoku

Pan Grzegorz kierował autokarem z pielgrzymami. Zdruzgotany syn: Tata na pewno nie zasnął za kierownicą

2022-08-09 8:41

Mieszkańcy Płońska (woj. mazowieckie) dobrze znali pana Grzegorza. Przez 21 lat był kierowcą w Urzędzie Miasta. Woził orkiestrę dętą. Teraz był na emeryturze, woził ludzi na pielgrzymki. Jego autobus stał na ulicy Armii Krajowej. Teraz wrak tego pojazdu nie schodzi z czołówek dzienników i gazet. Syn pana Grzegorza płacze. Burmistrz miasta Andrzej Pietrasik mówi o swoim byłym podwładnym same dobre rzeczy.

- Chce mi się płakać. Na pewno tata nie zasnął za kierownicą - mówi nam syn pana Grzegorza. - Nie jestem w stanie powiedzieć nic więcej. Może za kilka dni - dodaje. Pan Grzegorz to jeden z kierowców który z pielgrzymami pojechał do Medjugorje. Pielgrzymi pojechali tam, aby modlić się między innymi za pokój na Ukrainie. O potwornym wypadku w Chorwacji mówi się teraz nie tylko w Polsce. - Znałam Pana Grzegorza z widzenia. On ten autobus stawiał na naszej ulicy. Był pana postury, Uśmiechnięty z niedużym brzuszkiem - mówi nam jedna z mieszkanek ulicy Armii Krajowej w Płońsku - Ja ten autobus ciągle mam przed oczami, jak tutaj stoi - dodaje. Dalszy ciąg materiału pod galerią ze zdjęciami.

Czytaj też: Jak doszło do wypadku polskiego autokaru w Chorwacji? "Jakby autobus złapał kapcia"

Płońsk w szoku po tragicznym wypadku w Chorwacji. Burmistrz wspomina pana Grzegorza

Przy Armii Krajowej ludzie mieszkają w swoich domach od lat. Wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich. Wszyscy wiedzą, że ich sąsiad najpierw pracował jako kierowca w Urzędzie Miasta, a teraz jeździł autobusem.

- To był zawodowiec. Dobry człowiek. Był u nas kierowcą 21 lat. Zawsze na pierwszym miejscu był u niego stan techniczny pojazdu. O samochód miasta taki ośmioosobowy dbał tak, że na oryginalnych częściach przejechał ponad milion kilometrów. To był zawodowiec. Miał prawo jazdy na tiry autobusy. Lubił jeździć nocą. Nie wierzę w to, że mógł zasnąć za kierownicą - mówi Andrzej Pietrasik, burmistrz Płońska.

Pan Grzegorz miał 72 lata. Chorwacka prokuratura potwierdziła, że to on kierował autokarem w chwili wypadku. Jego ciało było przypięte pasami bezpieczeństwa na fotelu kierowcy. Szczegóły w materiale: Wypadek pielgrzymki do Medjugorie. Są wyniki sekcji zwłok 72-letniego kierowcy. Nieoficjalne ustalenia 

Do tematu będziemy wracać w naszym serwisie. Rodzinom i bliskim ofiar składamy wyrazy współczucia.

Pod tekstem zamieszczamy galerię ze zdjęciami z miejsca zdarzenia.

Chorwacja. Wypadek polskiego autokaru. Ksiądz Leszek: Ci z tyłu przygnietli tych, którzy byli z przodu
Sonda
Miałeś/aś kiedyś wypadek samochodowy?

To nie pierwsza tragedia polskiego autokaru za granicą. W 2007 roku zginęło we Francji ponad 50 osób. Posłuchaj historii o katastrofie pod Grenoble w podcaście " PUNKT KRYTYCZNY".

Listen to "Katastrofa autokaru pod Grenoble cz.1" on Spreaker.