- Wiele galerii handlowych w Warszawie, w tym Galeria Bemowo i Klif, boryka się z problemami finansowymi i rozważa budowę osiedli mieszkaniowych.
- Blue City, niegdyś symbol luksusu, stoi na skraju bankructwa z powodu długu w wysokości 156 mln euro.
- Czy to koniec ery wielkich centrów handlowych w stolicy? Dowiedz się więcej o przyszłości Blue City!
To koniec pewnej epoki
W ostatnich latach znacząco zmienił się model zakupowy. Wielki galerie handlowe świecą pustkami i na całym świecie są zamykane i wyburzone. Podobnie jest w Polsce, gdzie wiele centrów handlowych boryka się potężnymi problemami finansowymi. W samej Warszawie kilka takich obiektów walczy o przetrwanie. Wciąż nie wiadomo, co czeka Galerię Bemowo, gdzie w planach na miejscu centrum handlowego miałby powstać kolejne bloki. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku luksusowej galerii Klif, gdzie trwają konsultacje społeczne dotyczące wybudowania bloków mieszkalnych.
Na skraju bankructwa znalazła się również galeria handlowa Blue City. Jej wiceprezes Yoram Reshef zdradził niedawno w rozmowie z serwisem Property News, że jeżeli nie uda się uratować centrum to czekaj je trudny los. Zlokalizowana przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie galeria dawniej były symbolem luksusu. Można było znaleźć w niej marki premium. Dzisiaj coraz częściej świeci jednak pustkami.
Problemy zarządcy Blue City wynikają przede wszystkim z konieczności refinansowania długu w wysokości 156 mln euro (ok. 678 mln zł). W ubiegłym roku spółka Blue City wystąpiła do zainicjowanie postępowania układowego w trybie przyspieszonym. Sprawa ma dotyczyć właśnie refinansowania potężnego długu. - Staramy się wyjść z ostatniego etapu kłopotów. Mamy nadzorcę sądowego i sądzę, że do końca marca 2026 r. wszystko się wyjaśni - powiedział Yoram Reshef no w rozmowie z serwisem Property News. Przedsiębiorca przyznał również, że jeżeli nie uda się dojść do porozumienia to Blue City może czekać różny los. - Gdy się okaże, że galeria jest już niepotrzebna, to przecież nie urządzę w niej cyrku, tylko być może ją zburzymy i zbudujemy mieszkania - mówi Yoram Reshef.