- Maja Chwalińska, sensacja Rolanda Garrosa, podbiła serca kibiców nie tylko spektakularnym awansem do finału, ale i niezwykłą skromnością.
- Wzrok wielu przykuwa jednak tajemniczy szczegół na jej nadgarstkach – delikatna, złota bransoletka, która może skrywać zaskakujące znaczenie.
- Odkryj, jaką moc przypisuje się tej biżuterii i czy talizman tenisistki jest kluczem do jej sukcesów na korcie!
Ten szczegół na nadgarstkach Mai Chwalińskiej zwraca uwagę. Ma wielką moc
Ona to zrobiła. Maja Chwalińska w czwartek pokonała Rosjankę Dianę Sznaider i awansowała do finału Rolanda Garrosa. To historia wyjątkowa zważywszy, że Chwalińska do turnieju głównego awansowała poprzez kwalifikacje i zaczynała jako 114 rakieta świata. Teraz może liczyć na awans na 21. lokatę i miejsce w historii. To jednak nie wszystko. Przed sympatyczną tenisistką jeszcze walka w finale. Mecz finałowy pomiędzy Chwalińską, a Andriejewą odbędzie się w sobotę, 6 czerwca około godziny 15:00. Cała Polska będzie trzymać kciuki za Maję.
Polska tenisistka podbiła serca miłośników tenisa nie tylko gigantycznym sukcesem i oszałamiają sensacją, jakiej dokonała, ale również skromnością i poczuciem humoru. Jej wypowiedzi wskazują, jak duże są różnice w zarobkach pomiędzy czołowymi tenisistkami świata, a tymi spoza najlepszej setki. Na pytanie dziennikarzy, czemu na mecze wybiera stroje różnych marek sportowych odpowiedziała, że po prostu nie ma odzieżowego sponsora. Naszą uwagę przykuło jednak coś innego. Maja Chwalińska na meczach nosi delikatną, podwójną złotą bransoletkę. Nie wiemy, czy to jej talizman, czy wyjątkowa pamiątka, ale okazuje się, że może ona mieć wielką moc.
W świecie biżuterii panuje wiele przesądów. Wywodzą się one z dawnych wierzeń i tradycji ludowych. Dawniej popularnym kamieniom czy minerałom nadawano magiczne znaczenie. Chroniły one przed urokami i złymi duchami. Wiele z tym przesądów przetrwało do czasów współczesnych. Do dzisiaj przestrzega się przed noszeniem pereł na ślubie ponieważ mogą one przynieść pecha. Biżuteria z opalami miała zwiastować niepowodzenia finansowe, a czerwona bransoletka ma stanowić ochronny talizman. Delikatna, złota bransoletka, jaką nosi Maja Chwalińska również ma swoje odbicie w przesądach. Złoto na nadgarstkach przynosi większą pewność sobie i siłę we własne możliwości. W społeczeństwach Azji Południowej, Afryki i Bliskiego Wschodu złote bransolety chronią przed złymi spojrzeniami i odpychają złą energię. Złoto to także symbol elegancji, statusu społecznego oraz wyjątkowych wibracji, które mają przyciągać tylko to, co dobre i pożądane. Noszenie takiej biżuterii wzmacnia własną siłę woli i kieruje myśli na właściwe tory.
Trzymamy kciuki, aby w sobotę zła energia nie tykała się Mai Chwalińskiej, a także by pewność siebie i wiara w swój talent niosły ją do zwycięstwa.