- Wiosenne grabienie to klucz do zdrowego trawnika, zapobiegające chorobom i rozwojowi chwastów.
- Palenie liści jest szkodliwe i nielegalne; grozi za nie mandat do 2 tys. zł.
- Przerób liście na kompost z dodatkiem obornika kurzego, by uzyskać wartościowy nawóz.
- Dowiedz się, jak krok po kroku stworzyć kompost i dlaczego warto to zrobić!
Wiosenne grabienie to jeden z pierwszych i najważniejszych rytuałów w ogrodzie po zimie. Nie chodzi tu tylko o estetykę, ale przede wszystkim o zdrowie trawnika i przygotowanie gleby do nowego sezonu wegetacyjnego. Usunięcie warstwy zbutwiałych liści, gałązek i innych resztek organicznych, które zalegają od jesieni, pozwala na lepszy dostęp powietrza, światła i wody do korzeni trawy. To kluczowy krok w zapobieganiu chorobom grzybowym i pleśniom, które często rozwijają się pod mokrą, gnijącą warstwą.
Wiele osób pomija grabienie, uznając je za zbędny wysiłek, co niestety często prowadzi do problemów z trawnikiem w późniejszym okresie. Pozostawione resztki organiczne tworzą tzw. filc, który dusi trawę, uniemożliwiając jej prawidłowy wzrost i osłabiając system korzeniowy. Co więcej, wilgotne środowisko pod filcem to idealne miejsce do rozwoju mchu i niechcianych chwastów, które szybko opanują osłabiony trawnik. Wczesnowiosenne grabienie to zatem inwestycja w zdrowy i gęsty zielony dywan na cały sezon, minimalizująca potrzebę stosowania silnych środków chemicznych.
Co zrobić z opadłymi liśćmi?
Palenie liści jest szkodliwe dla środowiska. W większości polskich gmin jest to czynność niedozwolona i grozi za nią kara w postaci mandatu do 500 zł lub grzywny nawet do 2 tys. zł. Dlaczego palenie liści jest szkodliwe? Dym z palonych liści zawiera cząsteczki, które podrażniają płuca i działają rakotwórczo. Dodatkowo palenie liści szkodzi środowisku z uwagi na ulatniające się kwasy azotowe.
Opadłe liście najlepiej przerobić na kompostownik. Dzięki uzyskasz domowy nawóz, który sprawdzi się w sezonie.
Opadłe liście jesienią to naturalny surowiec organiczny, który - zamiast trafiać na stos lub być wywożony - można przekształcić w wartościowy nawóz lub poprawiacz gleby. Przetworzone liście stają się próchnicą liściową, która:
- poprawia strukturę gleby - zwiększa napowietrzenie, rozluźnia grunty gliniaste, zatrzymuje wilgoć w glebach suchszych,
- zwiększa pojemność wodną gleby - gleba z dodatkiem próchnicy liściowej lepiej magazynuje wodę,
- sprzyja życiu mikroorganizmów glebowych oraz dżdżownicom - stwarza środowisko, w którym rozwijają się pożyteczne organizmy gleby,
- jako materiał „bogaty w węgiel” może być łączony z materiałem azotowym, by przyspieszyć rozkład i zwiększyć wartość nawozową.
Dodaj do liści obornik kurzy. Dzięki temu nawóz będzie lepszy
Obornik kurzy to nawóz organiczny powstający głównie z odchodów kur, często z domieszką ściółki (np. słoma, trociny) - czyli reszty ściółkowego materiału używanego w kurniku. Obornik kurzy cechuje się relatywnie wysoką koncentracją składników odżywczych w porównaniu z obornikiem bydlęcym:
- zawiera azot (N), który jest kluczowy dla wzrostu roślin - stężenie azotu w oborniku kurzym bywa znaczące, ale duże straty mogą wystąpić przy niewłaściwym przechowywaniu,
- zawiera fosfor (P) i potas (K) oraz mikroelementy (magnez, wapń, żelazo, miedź, cynk),
- ma stosunkowo wysokie pH (lekko zasadowe), co w pewnym stopniu odkwasza glebę.
Po opadnięciu liści (najlepiej suchych) zbierz je z ogrodu. Unikaj liści chorych lub porażonych przez grzyby. Aby przyspieszyć rozkład, przejedź po suchych liściach kosiarką (ustawioną na wysoki poziom) lub użyj rozdrabniacza. Mniejsze kawałki szybciej się rozkładają aniżeli całe liście. W miejsce przeznaczone na kompost:
- na dno ułóż warstwę liści (ok. 10–15 cm)
- następnie dodaj cienką warstwę obornika kurzego (np. 1–2 cm)
- potem warstwę liści, potem znów obornika - na przemian
Przykryj stos foliową siatką lub cienką folią (z dziurami), aby utrzymać wilgoć, ale zapewnić dopływ powietrza. Co kilka tygodni (np. co 4–8 tygodni) przekop lub obróć stos, by dotleniać materiał i przyspieszyć rozkład. Proces rozkładu będzie trwał, od 6 do 24 miesięcy. Dzięki dodatkom azotowym z obornika proces może się nieco skrócić, ale nadal wymaga cierpliwości. Kiedy materiał stanie się ciemny, kruchy, o ziemistym zapachu, bez wyraźnych struktur liściowych - oznacza to, że jest gotowy do użycia jako nawóz.