Roman Ciepiela prezydent Tarnowa

i

Autor: tarnow.pl Radny Marek Ciesielczyk znowu ostro zaatakował prezydenta Romana Ciepielę

Prezydent Tarnowa odchodzi!

Roman Ciepiela jednak złoży dymisję. W mieście ma rządzić komisarz

2022-07-01 13:42

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela jednak chce złożyć dymisję! W przesłanym do mediów, piątkowym (1 lipca) oświadczeniu włodarz miasta zapowiedział, że podtrzymuje swoją deklarację z czwartkowej (30 czerwca) rady miasta, że w przypadku nieudzielenia mu wotum zaufania odejdzie ze stanowiska. - Zrezygnuję z dniem 1 października z urzędu prezydenta i zwrócę się do premiera o wyznaczenie komisarza, który zarządzał będzie miastem do ponownych wyborów - napisał Roman Ciepiela.

Roman Ciepiela jednak złoży dymisję. W mieście ma rządzić komisarz

W trakcie czwartkowej (30 czerwca) sesji rady miasta Tarnowa, rajcy nie udzielili prezydentowi Romanowi Ciepieli wotum zaufania. Wcześniej Ciepiela zapowiedział, że w przypadku nieudzielenia wotum zaufania zrezygnuje ze stanowiska. Później w mediach społecznościowych prezydent złagodził swoje stanowisko, domagając się rozpisania przez radę referendum, w którym to mieszkańcy Tarnowa mogliby zdecydować, czy chcą, by dotychczasowy szef samorządu w dalszym ciągu pełnił swoją funkcję. W przesłanym w piątek (1 lipca) oświadczeniu, Roman Ciepiela zapowiedział jednak, że wcześniejsza deklaracja o rezygnacji jest nadal aktualna. Ma do niej dojść z dniem 1 października. Trzymiesięczny okres ma zostać wykorzystany na zakończenie prac nad przyszłorocznym budżetem miasta.

Po 1 października Tarnowem ma rządzić komisarz wskazany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Następnie dojdzie do przyspieszonych wyborów, podczas których tarnowianie wybiorą nowego prezydenta. Poniżej pełna treść oświadczenia prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli.

PRZECZYTAJ: Tarnów: Jest szansa na wspólną komunikację z gminami. "Rozmowy są zaawansowane"

- Podczas sesji Rady Miejskiej Tarnowa, która odbyła się 30 czerwca, zapowiedziałem, iż w przypadku nieudzielenia mi przez radnych wotum zaufania zrezygnuję z dniem 1 października z urzędu prezydenta i zwrócę się do premiera o wyznaczenie komisarza, który zarządzał będzie miastem do ponownych wyborów. Oczywiście podtrzymuję moją decyzję, a trzymiesięczny okres służyć ma zamknięciu prac nad przyszłorocznym budżetem miasta, który będzie jednym z najtrudniejszych w historii miasta, z uwagi na obecną sytuację ekonomiczną kraju. W bardzo trudnych i niepewnych czasach, w których żyjemy, w dobie rosnących problemów ekonomicznych, galopującej inflacji i lawinowego wzrostu cen towarów i usług, do dobrego zarządzania i niezakłóconego funkcjonowania miasta niezbędna jest ścisła współpraca prezydenta z radnymi, oparta na wzajemnym zaufaniu, zrozumieniu pojawiających się ciągle nowych wyzwań i problemów oraz podejmowaniu działań służących ich rozwiązaniu. To warunki niezbędne do finansowej stabilizacji, rozwoju miasta i dbania o sprawy mieszkańców. Moim zdaniem tego zaufania obecnie nie ma, a wyrazem tego jest niezrozumienie, negowanie i krytykowanie przez dużą część radnych wielu podejmowanych przez prezydenta decyzji i działań. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich radnych, bowiem większość członków klubu Koalicji Obywatelskiej wykazuje daleko idące zrozumienie i pomoc. Dodać należy – co jest zjawiskiem co najmniej dziwnym – że z jednej strony część radnych nie akceptuje niektórych przedstawionych rozwiązań, często nie zostawiając na nich przysłowiowej suchej nitki, ale później podnosi rękę za ich wprowadzeniem w życie. Recenzowanie i krytykowanie przez radnych działań prezydenta jest jak najbardziej na miejscu, jest nawet konieczne, bo nikt nie jest nieomylny, ale musi być to krytyka oparta na rzeczywistości, faktach, liczbach i realnych propozycjach zmian. Tymczasem od długiego czasu owa krytyka w wykonaniu części radnych oparta jest nie na merytorycznych argumentach, ale na osobistej niechęci, niespełnionych ambicjach personalnych i politycznych atakach, a nawet pomówieniach. W wielu przypadkach to również zwykły populizm i oderwanie od realiów, a przede wszystkim brak całościowego spojrzenia na miasto i jego problemy. Pomimo mojej opisanej na wstępie deklaracji stoję na stanowisku, że jeżeli radni nie mają zaufania do prezydenta i jego działań, co już kilkakrotnie formalnie zadeklarowali podejmując takie, a nie inne uchwały, muszą uchwalić referendum, w którym głos zabiorą wyborcy. To tarnowianie mnie wybrali w demokratycznych wyborach, na ich opiniach i ocenie zależy mi najbardziej i to oni w referendum powinni wyrazić swój pogląd na temat moich działań. Referendum byłoby również sprawdzianem akceptacji przez tarnowian działania radnych. W wyniku nieskutecznego referendum dojść może do odwołania rady i nowych wyborów radnych - napisał prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.

ZOBACZ: Młodzian wyprzedzał audi, 17-letnia Sandra przypłaciła to życiem. Drogowy koszmar w Brunarach [ZDJĘCIA]

Czy Roman Ciepiela może zostać odwołany w referendum?

Brak udzielenia wotum zaufania nie oznacza automatycznego usunięcia prezydenta miasta ze stanowiska. Jest jednak "żółtą kartką" ze strony radnych, którzy w ten sposób wyrażają swoje niezadowolenie ze współpracy z prezydentem oraz nieufność w stosunku do prowadzonej przez niego polityki. W przypadku odmowy wotum zaufania przez dwa lata z rzędu, radni mogą zdecydować się na rozpisanie referendum dotyczącego odwołania prezydenta ze stanowiska. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmują jednak mieszkańcy miasta, którzy podczas referendum mogą "obronić" prezydenta.

Prezydent Tarnowa już od 4 lat nie ma szczęścia do głosowań w sprawie wotum zaufania, stąd radni mogą podjąć decyzję o rozpisaniu referendum odwołującego. Jest to jednak dla nich ryzyko, ponieważ zwycięstwo prezydenta w referendum będzie automatycznie oznaczać rozwiązanie rady miejskiej i ponowne wybory do tego gremium. Dotychczas tarnowscy radni odmawiali Romanowi Ciepieli wotum zaufania, jednak nie decydowali się na podjęcie decyzji o rozpisaniu referendum. Trzeba przy tym zaznaczyć, że jest to ich kompetencja, lecz nie obowiązek.

SPRAWDŹ: 47-latek dostał cios nożem prosto w serce. Szokujące, kto go zaatakował

Sonda
Czy Roman Ciepiela powinien zrezygnować ze stanowiska prezydenta Tarnowa?
Jarosław Gowin ujawnił wprost. "Celem jest odsunięcie PiS od władzy" [SEDNO SPRAWY]