Łukasz ZGINĄŁ w straszliwym wypadku. Dwa lata temu przeżył wielką tragedię

2020-12-03 8:03 Mariusz Korzus, KM
Łukasz zginął w koszmarnym wypadku koło Lipna. Na jaw wyszło COŚ STRASZNEGO [ZDJĘCIA]
Autor: FACEBOOK/ REPRODUKCJA PIOTR LAMKOWSKI/ SUPER EXPRESS Łukasz zginął w koszmarnym wypadku koło Lipna. Na jaw wyszło COŚ STRASZNEGO [ZDJĘCIA]

Łukasz T. (23 l.) zginął w koszmarnym wypadku koło Lipna. Wszystko działo się w miniony wtorek (1.12.2020). Okoliczności tej tragedii sprawiają, że włos jeży się na głowie. Dziennikarz "Super Expressu" ustalił, że w 2018 roku zginął młodszy brat mężczyzny. To właśnie po tym wydarzeniu Łukasz zmagał się z depresją.

Łukasz zginął w wypadku koło Lipna. Samochód zmasakrowany przez ciężarówkę

Jeszcze raz wracamy do czarnego wtorku, który miał miejsce na drodze w Rumunkach Skępskich (województwo kujawsko-pomorskie). Koszmarny wypadek wstrząsnął nie tylko lokalną społecznością, a kolejne fakty, które oglądają światło dzienne przerażają. Ford prowadzony przez młodego mężczyznę zamienił się w kupę złomu. W środę (2.12.2020) informowaliśmy na naszym portalu, że policjanci ustalili, iż jego kierowca Łukasz T. (23 l.), który zginał na miejscu nie miał prawa jazdy. Ku ich zdziwieniu okazało się, że kierowca ciężarówki który był trzeźwy nie powinien jeździć samochodem bo stracił prawo jazdy za zbyt dużą ilość punktów karnych. Marek P. trafił do szpitala.

Czytaj więcej o tym zdarzeniu: Łukasz zginął w koszmarnym wypadku koło Lipna. Na jaw wyszło COŚ STRASZNEGO [ZDJĘCIA]

Śmierć Łukasza koło Lipna. Mężczyzna cierpiał na depresję

Młody Łukasz mieszkał we wsi, która znajduje się niedaleko miejsca fatalnego wypadku. Dziennikarz "Super Expressu" dotarł do jego sąsiadki.

- Łukasz to najbardziej inteligentny młody człowiek w naszej wsi - powiedziała nam jego sąsiadka. Moja córka która chodziła z nim do szkoły zawsze to powtarzała. Nigdy jednak nie miał odrobionych lekcji. Teraz był w depresji. Nie było to tajemnicą - dodaje kobieta.

Depresja to fatalna choroba, z którą zmaga się wielu ludzi. Tutaj powody są wstrząsające. Okazuje się, że wszystko zaczęło się od tragedii w rodzinie mężczyzny. Jego młodszy brat Damian, w czerwcu 2018 roku wybrał się na przejażdżkę quadem ze swoim 16-letnim kolegą. Pojazd nie był dopuszczony do ruchu, a kolega nie miał uprawnień. W lesie na zakręcie kierujący quadem nie opanował pojazdu i uderzył w drzewo. Damian zmarł w szpitalu. Teraz na tym samym cmentarzu pod Lipnem zostanie pochowany jego straszy brat.

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie - pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym Facebooku oraz na mailu - torun.eskainfo@grupazpr.pl.

Prześliczna Ewa zginęła na drzewie koło Torunia. Potężny huk wstrząsnął całą wsią