22-letni Oskar przejechał o rok młodszą Maję. Na osiedlu nikt nie kryje emocji. "Popełnił straszną rzecz"

2026-06-08 14:08

Wstrząsające ustalenie w sprawie tragicznego wypadku w Pruszkowie, w wyniku którego zginęła młoda kobieta. 22-letni Oskar kompletnie pijany wjechał w grupę młodych ludzi. Większość w porę zdążyła odskoczyć. Z wyjątkiem 21-letniej Mai. Kobieta mimo starań lekarzy zmarła w szpitalu. Prokuratura zdradza szczegóły tragedii, a mieszkańcy osiedla, na którym mieszka sprawca wypadku, nie kryją emocji.

Pijany jak bela 22-latek potrącił młodą kobietę i zwiał. 21-latka zmarła w szpitalu

i

Autor: KSP/ Facebook

Pruszków. Potracił 21-latkę i uciekł. Był pijany

Dramat rozegrał się w nocy z 3 na 4 czerwca na ul. Torfowej w Pruszkowie. Według pierwszych ustaleń przekazanych przez policję, kierujący Audi potrącił 21-latkę, po czym uciekł z miejsca wypadku. Ciężko ranna kobieta trafiła do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy, zmarła. Mundurowi rozpoczęli obławę za sprawcą. Po ponad godzinie od wypadku kryminalni z Pruszkowa zatrzymali kierowcę Audi, który był kompletnie pijany!

- Sprawca zdążył jedynie porzucić swój pojazd niecały kilometr od miejsca tragedii. 22-latek w chwili zatrzymania był nietrzeźwy - w organizmie miał blisko 2 promile alkoholu. Od mężczyzny pobrano krew do badań, aby ustalić, czy znajdował się również pod wpływem narkotyków - poinformowała wówczas Komenda Stołeczna Policji.

Co wydarzyło się nocą na ul. Torfowej?

Sprawą tragicznego wypadku zajęła się prokuratura. - Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie nadzoruje śledztwo przeciwko Oskarowi G., podejrzanemu o to, że w dniu 4 czerwca 2026 r. w Pruszkowie na ulicy Torfowej, kierując samochodem marki Audi Q3 nie zachował szczególnej ostrożności oraz niewłaściwie obserwował tor jazdy, w wyniku czego nieumyślnie potrącił pieszą, która po uderzeniu dostała się pod koła jadącego samochodu oraz doznała obrażeń ciała, skutkujących jej śmiercią, przy czym kierując pojazdem w czasie zdarzenia znajdował się w stanie nietrzeźwości, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia odjeżdżając samochodem - przekazał prokurator Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokurator w oficjalnym komunikacie zdradził szczegóły tego, co wydarzyło się feralnej nocy na ul. Torfowej. - W wyniku przeprowadzonych dotychczas czynności dowodowych ustalono, że w nocy z 3 na 4 czerwca 2026 r. podejrzany jeździł samochodem na obszarze Pruszkowa oraz Tworek ze swoją partnerką. Podejrzany oraz pasażerka w czasie jazdy spożywali alkohol w postaci wódki. Około godziny 3.00 w dniu 4 czerwca 2026 r. na ul. Torfowej doszło do spotkania podejrzanego i kilkuosobowej grupy znajomych wśród których znajdowali się min. była partnerka podejrzanego, jego kolega i pokrzywdzona. Niektórzy z nich mieli hulajnogi, a część rowery. Podczas spotkania doszło do scysji podczas której podejrzany wyszedł na chwilę z samochodu, po czym dynamicznie wsiadł za kierownicę i ruszył w kierunku grupy ludzi. Stali oni spokojnie z boku jezdni i na trawiastym poboczu, przed samochodem. Auto podejrzanego dotknęło roweru jednej z kobiet. Następnie samochód cofnął i ruszył naprzód w kierunku stojących przed nim osób. Pokrzywdzona kobieta próbowała podejść do samochodu od strony kierowcy, krzyczała do podejrzanego ,,żeby się ogarnął”. Niektórzy ze świadków odskoczyli na bok. Samochód potrącił pokrzywdzoną, która dostała się pod koła pojazdu. Podejrzany nie zatrzymał samochodu i odjechał - poinformował.

W piątek po południu (5 czerwca) 22-letni Oskar G. został doprowadzony do prokuratury. Tam założył krótkie wyjaśnienia. Nie odniósł się do popełnionego czynu, i wskazał że odjeżdżając z miejsca zdarzenia nie wiedział, że kogokolwiek potrącił. Sąd Rejonowy w Pruszkowie uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Jak przekazał prok. Skiba, na dalszym etapie śledztwa planowane jest uzyskanie niezbędnych opinii sądowo-lekarskich, przeprowadzenie badań toksykologicznych oraz dokonanie rekonstrukcji wypadku. Co więcej, planowane jest również przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych.

Sąsiedzi oburzeni zachowaniem 22-latka

Reporter „Faktu” udał się na osiedle w Pruszkowie, na którym mieszka 22-letni Oskar. Zapytani o chłopaka sąsiedzi określali go mianem uprzejmego i porządnego człowieka, który nigdy nie sprawiał problemów, a jak już coś zrobił nie tak, to potrafił przeprosić. Tym bardziej mieszkańcy nie potrafią uwierzyć, dlaczego nie pomógł potrąconej kobiecie.

"Lubię go, ale za to, co zrobił, nie mam dla niego żadnej litości. Czy to byłby mój syn, czy brat - jak popełnił straszną rzecz, musi ponieść karę. Najgorsze jest to, że uciekł i nie udzielił pomocy. Dla takiego nie mam wyrozumiałości" - przyznała jedna z sąsiadek w rozmowie z „Faktem”.

Druga zaś dodała, że już kiedyś młody mężczyzna miał skasować auto podczas jazdy po alkoholu. "Pamiętam, była już taka sytuacja, że wsiadł po alkoholu do auta i go "skasował". Raz też widziałam, jak matka zabrała mu kluczyki, bo chciał jechać pijany. Szkoda mi tej matki. To bardzo dobra kobieta. Współczuję jej. Nie wyobrażam sobie, co teraz przeżywa" - opowiedziała.

Sprawca śmiertelnego wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka doprowadzony do prokuratury i sądu
Sonda
Czy umiesz udzielać pierwszej pomocy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki