Chcesz, by babcia była bezpieczna? Daj więcej kasy! Zatrzymano nieuczciwego dyrektora

Pobyt pacjenta finansował Narodowy Fundusz Zdrowia, ale jego najbliżsi mieli co miesiąc przekazywać dodatkowe 450 zł. Gdyby krnąbrna rodzina odmówiła, dalszy, bezpieczny pobyt seniora mógłby być zagrożony. Dyrektor placówki opiekuńczo-leczniczej w powiecie białobrzeskim usłyszał zarzuty korupcyjne.

Dodatkowe pieniądze za miejsce w ośrodku

Ta bulwersująca sprawa dotyczy Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Jaśmin” w Starym Goździe w powiecie białobrzeskim. To niepubliczna placówka zapewniająca całodobową opiekę osobom chorym, niesamodzielnym i wymagającym stałej pomocy. Oficjalne pobyt podopiecznych był finansowany z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Według ustaleń śledczych dyrektor ośrodka miał wykorzystywać trudną sytuację rodzin jego podopiecznych. Bliscy pacjentów mogli obawiać się, że odmowa zapłaty dodatkowych pieniędzy zagrozi dalszemu pobytowi niesamodzielnej osoby w placówce. Te obawy miał bezlitośnie wykorzystywać dyrektor placówki, który zasadność dodatkowych wpłat tłumaczył między innymi kosztami funkcjonowania zakładu. Takie comiesięczne, dodatkowe wpłaty na osobę mogły wynosić nawet 450 zł. Wszystko szło do kieszeni dyrektora.

Przeczytaj także: Atak nożownika w szkole w Ostrołęce! Wielu poszkodowanych. Sprawca ma zaledwie 19 lat

Dyrektor z zarzutami korupcyjnymi

Postępowanie prowadzą funkcjonariusze Wydziału do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Radomiu.

Zgromadzony materiał pozwolił na przedstawienie dyrektorowi placówki zarzutów dotyczących przestępstw korupcyjnych. Mężczyzna odpowiada między innymi za przyjęcie korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Za zarzucane mu przestępstwo może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Radomiu o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował, że dyrektor spędzi najbliższe trzy miesiące za kratami.

Przeczytaj także: Ksiądz tłukł siekierą i podpalił podopiecznego. W sądzie przyznał, że ma dziecko

Policjanci poszukują kolejnych rodzin

Stołeczna policja podejrzewa, że ujawniony przypadek może nie być jedynym. Funkcjonariusze apelują do osób, od których dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Jaśmin” mógł żądać dodatkowych pieniędzy.

Informacje można przekazywać w najbliższej jednostce policji albo bezpośrednio funkcjonariuszom Wydziału do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji pod numerem: 47 723 77 70. 

Przeczytaj także: Odwiedziła ich policja. Matka otworzyła drzwi, syn pozbywał się dowodów

Policja zwraca uwagę na klauzulę niekaralności przewidzianą w art. 229 par. 6 Kodeksu karnego. Może ona chronić osobę, która przekazała korzyść majątkową lub obiecała jej przekazanie. Warunkiem jest samodzielne zawiadomienie organów ścigania i ujawnienie wszystkich istotnych okoliczności przestępstwa, zanim policja lub prokuratura dowiedzą się o konkretnym przypadku z innego źródła.

Pożar w Szpitalu im. Rydygiera w Krakowie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI