Krakowskie Przedmieście 55. Przed wojną kamienica zachwycała przepychem, dziś jest tylko cieniem dawnej świetności

Kamienica pod numerem 55 przed laty była architektoniczną dominantą i symbolem luksusu na Trakcie Królewskim. Choć budynek podniesiono z powojennych ruin, jego nowa forma celowo pozbawiła go jednego piętra i dawnego neorenesansowego blasku.

  • Krakowskie Przedmieście kryje tajemnicę kamienicy nr 55, której dawny splendor zniknął, pozostawiając jedynie historyczne fotografie.
  •  Zaprojektowana w 1884 roku przez Kazimierza Loewe, neorenesansowa budowla dominowała stylem i wysokością, mieszcząc luksusowe sklepy i Bank Cukrownictwa.
  • Dowiedz się, co stało się z tą architektoniczną perłą i dlaczego jej dzisiejszy wygląd jest zaledwie cieniem przeszłości.

Krakowskie Przedmieście to jedna z najbardziej reprezentacyjnych arterii Warszawy, której wygląd na przestrzeni wieków ulegał dynamicznym przemianom. Wiele budynków, które niegdyś stanowiły o potędze i prestiżu Traktu Królewskiego, przetrwało jedynie na archiwalnych fotografiach. Jednym z takich obiektów jest kamienica Towarzystwa Zakładów Żyrardowskich, która znajdowała się pod numerem 55. Choć pod tym adresem wciąż stoi budynek, jego dzisiejsza forma jest jedynie skromnym echem dawnej świetności.

Neorenesansowa perła Kazimierza Loewe

Historia tego wyjątkowego gmachu rozpoczęła się około 1884 roku. To właśnie wtedy, według wizji architekta Kazimierza Loewe, wzniesiono budowlę, która niemal natychmiast stała się dominantą w panoramie ulicy. Kamienica pod numerem 55 wyróżniała się na tle sąsiedniej zabudowy przede wszystkim swoją skalą. Posiadała cztery piętra, co w tamtym okresie czyniło ją jednym z najwyższych i najbardziej widocznych punktów w tej części Traktu Królewskiego.

Architektura budynku była wyrazem ówczesnego zamiłowania do bogactwa i elegancji. Fasada została zaprojektowana w stylu neorenesansowym, przyciągając wzrok licznymi zdobieniami i starannym wykończeniem. Całość wieńczył efektowny dach mansardowy, który dodawał gmachowi wielkomiejskiego sznytu. Budynek nie tylko górował nad okolicą fizycznie, ale również symbolicznie, reprezentując rozkwit warszawskiej architektury przełomu wieków.

Luksusowe towary i barokowy przepych

Wnętrza kamienicy pod numerem 55 skrywały przestrzeń dedykowaną najbardziej wymagającym klientom. Na parterze oraz pierwszym piętrze funkcjonował luksusowy magazyn Towarzystwa Zakładów Żyrardowskich. Miejsce to słynęło z oferowania najwyższej jakości wyrobów lnianych oraz wykwintnej galanterii. Zakupy w tym miejscu były wydarzeniem samym w sobie, a sprzyjała temu niezwykła oprawa wizualna sklepowych sal.

Wnętrza magazynu urządzono z ogromnym rozmachem, wykorzystując elementy stylów barokowego i rokokowego. Bogato zdobione pomieszczenia tworzyły atmosferę blichtru i elegancji, która przyciągała warszawskie elity. W okresie międzywojennym profil działalności w budynku uległ zmianie – kamienica zaczęła pełnić funkcje finansowe. To właśnie tutaj swoją siedzibę znalazł między innymi Bank Cukrownictwa, co potwierdzało wysoką rangę tego adresu na mapie stolicy.

Wojenny dramat i powojenna metamorfoza

Kres istnienia neorenesansowej kamienicy w jej oryginalnym kształcie przyniosła II wojna światowa. Los budynku podzielił tragiczny scenariusz większości zabudowy Traktu Królewskiego. Podczas Powstania Warszawskiego w 1944 roku gmach został spalony. Po zakończeniu działań wojennych ruiny stały się przedmiotem analiz urbanistów, którzy stanęli przed wyzwaniem odbudowy zniszczonego serca miasta.

Prace nad przywróceniem kamienicy do życia toczyły się w latach 1949–1950. Projekt odbudowy przypisuje się Teodorowi Burschemu, jednak nowa wizja budynku znacząco odbiegała od przedwojennego pierwowzoru. Ówczesne założenia urbanistyczne dążyły do ujednolicenia linii zabudowy Krakowskiego Przedmieścia, co dla kamienicy pod numerem 55 oznaczało radykalne zmiany konstrukcyjne.

Henryk Sienkiewicz jakiego nie znaliście? | SŁAWOMIR KOPER | CNC

Świadoma rezygnacja z dawnej wysokości

Najbardziej zauważalną zmianą wprowadzoną podczas powojennej odbudowy było celowe obniżenie gmachu. Z dawnych czterech pięter zdecydowano się pozostawić jedynie trzy, aby budynek lepiej komponował się z sąsiednimi kamienicami w ramach nowej, historyzującej linii zabudowy. Neorenesansowa fasada, która niegdyś budziła podziw przechodniów, została zastąpiona znacznie skromniejszą dekoracją nawiązującą do klasycyzmu.

Metamorfoza objęła również układ wewnętrzny posesji, w tym kształt podwórka, które zyskało zupełnie nową formę. Choć budynek odbudowany po wojnie zachował prestiżowy charakter i do dziś zdobi Trakt Królewski, pod względem architektonicznym ma niewiele wspólnego ze swoim przedwojennym poprzednikiem. Dokumentacja fotograficzna z 1937 roku, pochodząca z Referatu Gabarytów m.st. Warszawy, pozostaje jednym z nielicznych świadectw pozwalających wyobrazić sobie dawną skalę i elegancję tego miejsca.

Obecnie pod adresem Krakowskie Przedmieście 55 znajduje się budowla, która wpisuje się w estetykę powojennej Warszawy, będąc wynikiem kompromisu między historią a nowymi założeniami urbanistycznymi. Dawna kamienica Towarzystwa Zakładów Żyrardowskich pozostaje ważnym rozdziałem w dziejach architektury stolicy, przypominając o utraconym blasku dawnego Traktu Królewskiego.

Sonda
Słyszałeś/słyszałaś wcześniej o tej historii?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI