Kim był znany biznesmen, który zginął w Wawrze? Tadeusz K. był milionerem

i

Autor: Tomasz Radzik / Super Express Kim był znany biznesmen, który zginął w Wawrze? Tadeusz K. był milionerem

Kim był znany biznesmen, który zginął w Wawrze? Tadeusz K. był milionerem

2022-01-16 12:01

Tragiczna śmierć wstrząsnęła nie tylko Wawrem, ale całą Warszawą. Tadeusz K. (+79 l.) został znaleziony martwy we własnym pokoju po tym, jak w nocy jego dom został obrabowany przez złodziei. Sąsiedzi z przerażaniem spoglądają na dom państwa K., jak mówi jeden z nich „to mogło się zdarzyć także i mnie”.

Tadeusz K. (+79 l.) został znaleziony martwy w czwartek, 13 stycznia, o poranku. Jak zdradza nam sąsiad Eugeniusz Gałecki (70 l.), ciało Tadeusza zostało znalezione przez jego żonę Krystynę (78 l.), a także 17-letniego wnuka mężczyzny. Dalej sprawę przejęli policjanci, którzy niechętnie udzielają odpowiedzi na jakiekolwiek pytania. Sylwester Marczak, rzecznik stołecznej policji potwierdził jedynie śmierć mężczyzny. Okoliczni mieszkańcy zachodzą w głowę co się stało i dlaczego taka tragedia spotkała właśnie państwa K. Jak udało nam się ustalić, Tadeusz K. był niezwykle obrotnym przedsiębiorcą. Przez ostatnie 40 lat prowadził firmę, zajmującą się projektowaniem, produkcją oraz sprzedażą specjalistycznych urządzeń do warsztatów samochodowych.

Na stronie firmy, można m.in. znaleźć zdjęcia z licznych targów technologii i motoryzacji, w których Tadeusz brał udział pomimo swojego słusznego wieku. Wielki biznes wiązał się także z dużym majątkiem. Złoczyńcy, którzy tej nocy byli u Tadeusza, zdaniem Polskiej Agencji Prasowej pokusili się o niemałą sumę pieniędzy. W pancernej kasie miało znajdować się poświadczenie o założonym koncie w banku w Szwajcarii, na którym miał być milion dolarów. W kasie miało znajdować się również sześć klaserów z rzadkimi znaczkami, gotówka oraz dokumenty dotyczące lokat Tadeusza K. na kwotę 15 mln zł.

Jak wspomina Tadeusza K. jego siostrzenica, przedsiębiorca ten zawsze wspierał swoich bliskich, a od majątku ważniejsze były dla niego relacje z ludźmi. - Ktoś kto to zrobił zabrał nie jedno życie. Zniszczył je kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu innym ludziom, którzy zawsze mogli liczyć na jego pomoc i wsparcie. Zostawił rodzinę, pięcioro wnuków, wszystko - wyznaje Sandra Borowiecka, siostrzenica Tadeusza.

Tadeusz został zabity we własnym domu? Tajemnicza śmierć z ulicy Trawiastej
Sonda
Jak oceniasz pracę polskiej policji?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE