Warszawa. Autobusy pękają w szwach, ludzie mdleją. Koszmar pasażerów trwa

2021-09-14 17:00
Komunikacja miejska w Warszawie pęka w szwach
Autor: Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze Komunikacja miejska w Warszawie pęka w szwach

Skończyły się wakacje. Dzieci wróciły do szkół, a dorośli do pracy. Po pustych autobusach i tramwajach w godzinach szczytu w Warszawie zostały tylko wspomnienia. Aktywiści ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze biją na alarm. Pojazdy komunikacji miejskiej pękają w szwach, ludzie mdleją, a stołeczny ratusz milczy.

Koszmar pasażerów komunikacji miejskiej przybiera na sile. Puste autobusy i tramwaje, w których zajęte było 50 proc. miejsc to już wspomnienia. Wraz z początkiem roku szkolnego i końcem wakacji powrócił ruch na stołecznych drogach i ścisk w pojazdach komunikacji miejskiej. I chociaż minister zdrowia ostrzega przed czwartą falą koronawirusa, autobusy i tramwaje w Warszawie pękają w szwach, a jazda jazdę na tzw. "glonojada" jest na porządku dziennym w godzinach szczytu.

Tymczasem od 1 września obowiązują zmiany w rozkładach jazdy komunikacji miejskiej. - Z Warszawskiego Transportu Publicznego korzysta o połowę mniej pasażerów niż przed pandemią; mimo, że pandemiczne ograniczenia życia społecznego zostały zniesione, jeszcze nie wszyscy pasażerowie wrócili do komunikacji – zwykle w czasie wakacji było ich mniej ok. 30 proc. - podawał w ostatnich dniach sierpnia Warszawski Transport Publiczny.

W związku z tym część połączeń zawieszonych przed wakacjami nie wróciła na ulice od nowego roku szkolnego, a niektóre linie kursują z taką częstotliwością, jakby wakacje trwały nadal. Co to oznacza? Przede wszystkim ścisk w pojazdach komunikacji miejskiej, zwłaszcza w godzinach szczytu.

Uwagę na palący problem warszawiaków zwracają aktywiści ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Na opublikowanych przez nich zdjęciach w mediach społecznościowych doskonale widać, w jakich warunkach podróżuje się komunikacją miejską po Warszawie.

"Stoimy ramię w ramię, bark w bark. Tłum, gorąco. Wszyscy w napięciu, ekscytacji, że się udało, że mogli się tu dostać. Nawet bilet nie był dla każdego przepustką" - napisało MJN na Facebooku. "Tak wygląda rzeczywistość @Warszawski Transport Publiczny po pocięciu rozkładów jazdy przez dyrektor Strzegowską. Rafał Trzaskowski od 2 tygodni czekamy na jakąkolwiek reakcję"- dodali aktywiści.

Na tym jednak nie koniec. Aktywiści przytaczają przykład 15-latka, który zemdlał w zatłoczonym tramwaju. "Ludzie mdleją w tramwajach przez tłok, a co na to robi @WTP_Warszawa? Nic nie robi, nadal utrzymuje wakacyjny rozkład nawet na tak kluczowych liniach tramwajowych jak 17" - piszą na Twitterze oburzeni aktywiści z MJN.

Zarząd Transportu Miejskiego informuje, że sytuacja jest pod kontrolą. - Analizujemy sytuację i reagujemy na to, co się dzieje - przekazał Tomasz Kunert, rzecznik prasowy ZTM. - Już część zmian wprowadziliśmy. Wprowadziliśmy w godzinach szczytu przedwakacyjny rozkład jazdy dla linii 523. Wprowadziliśmy rozkład przedwakacyjny dla linii 201. Zmieniliśmy dla linii 304 autobusy na dłuższe, 12-metrowe - dodał.

PRZECZYTAJ TEŻ: Tramwajem do Wilanowa pojedziesz za dwa lata! Wiemy, gdzie będą przystanki

Co więcej, od środy, 15 września, częściej w porannych i popołudniowych godzinach szczytu będzie kursował też tramwaj linii 31. Niewykluczone więc, że z czasem wejdą w życie kolejne zmiany w kursowaniu pojazdów komunikacji miejskiej.

Grób Wiesława Gołasa na Starych Powązkach
Sonda
Jak Warszawą rządzi Trzaskowski?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE