Z auta do celi, a potem do sądu. Wyrok zapadł błyskawicznie

2026-11-03 9:32

Pirat drogowy, który swoim Mercedesem przekroczył limit prędkości o 70 km/h, bardzo szybko został dotknięty karzącą ręką sprawiedliwości. Szaleńcza jazda była dopiero początkiem problemów 52-letniego kierowcy. Bardzo szybko trafił najpierw do policyjnej celi, a później na salę rozpraw. Wyrok zapadł kilkanaście godzin od zatrzymania.

Nagranie z policyjnego wideorejestratora w nocy. Prędkość 160 km/h w czerwonym kółku. O piracie drogowym pisze SE.
Autor: KPP w Piasecznie/ Materiały prasowe Z auta do celi, a potem do sądu. Wyrok zapadł błyskawicznie

Pirat drogowy pędził z wysoką prędkością

Do zatrzymania doszło na ul. Tarczyńskiej w miejscowości Many w powiecie piaseczyńskim. Funkcjonariusze tamtejszej drogówki zwrócili uwagę na kierującego Mercedesem, który poruszał się zdecydowanie szybciej od pozostałych pojazdów.

Policyjny pomiar wykazał aż 160 km/h. Na kontrolowanym odcinku obowiązywało ograniczenie do 90 km/h.

Za kierownicą Mercedesa siedział 52-letni mężczyzna. Policjanci sprawdzili jego dane w systemach informacyjnych i szybko odkryli, że nie będzie to zwykła kontrola zakończona mandatem, punktami karnymi i zabraniem prawa jazdy.

Przeczytaj także: Danuta Holecka zalała się łzami na wizji. Chodzi o jej męża. „Byłam to państwu winna”

Okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Zostały mu one wcześniej cofnięte decyzją starosty.

Oznacza to, że 52-latek nie zapomniał dokumentu ani nie miał jedynie czasowo zatrzymanego prawa jazdy. Prowadził samochód pomimo obowiązującej decyzji o cofnięciu uprawnień. Takie zachowanie stanowi przestępstwo określone w art. 180a Kodeksu karnego.

Policjanci natychmiast uniemożliwili mu dalszą jazdę. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi.

Przeczytaj także: W Warszawie powstanie nowy schron. Zbudują go na placu tuż obok popularnej galerii handlowej

Trafił przed sąd w trybie przyspieszonym

Sprawą zajęli się funkcjonariusze Komisariatu Policji w Tarczynie. Zgromadzili dokumentację dotyczącą przekroczenia prędkości oraz prowadzenia pojazdu mimo cofnięcia uprawnień.

Ze względu na charakter sprawy policjanci zdecydowali o skierowaniu jej do sądu w trybie przyspieszonym. Procedura pozwala na szybkie osądzenie osoby zatrzymanej na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa.

Przeczytaj także: Najpierw Saska Kępa, potem nowe dzielnice. Płatnych miejsc parkingowych będzie więcej

52-latek stanął przed Sądem Rejonowym w Grójcu zaledwie kilkanaście godzin po zatrzymaniu.

Nikt nie otwierał kojca przez półtora roku. Borys żył we własnych odchodach

Wyrok zapadł błyskawicznie

Sąd uznał mężczyznę za winnego i wymierzył mu karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Jej wykonanie zostało warunkowo zawieszone na okres dwóch lat. 52-latek otrzymał także dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów.

W praktyce kara w zawieszeniu oznacza, że mężczyzna nie trafi od razu do zakładu karnego. Jeżeli jednak w okresie próby ponownie popełni przestępstwo albo zacznie uchylać się od nałożonych obowiązków, sąd może zarządzić wykonanie sześciomiesięcznej kary.

Przeczytaj także: Pościg za pijanym kierowcą skończył się dramatycznie. Dwie 15-latki w szpitalu

Nowy zakaz sądowy jest odrębny od wcześniejszej decyzji starosty o cofnięciu uprawnień. Złamanie zakazu orzeczonego przez sąd może stanowić kolejne, poważniejsze przestępstwo.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI